Podatek, ks. Edward Staniek


Bóg posługuje się zarówno Dawidem, jak i pogańskim władcą Cyrusem. Władze państwowe są w jego ręku (Izajasz). W Ewangelii Jezus błogosławi podatek płacony państwowej władzy. Dodajmy, szanuje przy tym układ polityczny i uznaje prawo do podatku okupanta rzymskiego. Patrioci mieli o to do Niego pretensje. Szukali argumentu, aby Go zniszczyć. Chcieli udowodnić, że nie jest dobrym patriotą. A Jezus, wiedząc o tym, przybija pieczątkę pod prawem do podatku, i to nawet okupanta.

Równocześnie, wykorzystując ten mechanizm życia społecznego i gospodarczego, przypomina, że właściwe podejście do państwowych podatków jest zależne od podatku, jaki człowiek płaci Bogu. Ten podatek jest bowiem tysiące razy ważniejszy od podatku państwowego. Państwowy staje się zrozumiały, jeśli uznamy prawo Boga do podatku i sprawiedliwie go płacimy.

Istnieją podatki niesprawiedliwe według naszych mniemań. Istnieją władze, które nie posiadają prawa do ściągania podatku. Istnieją przekręty przy ustanawianiu wysokości podatku i przy jego płaceniu. Z tego labiryntu nie ma wyjścia, ponieważ jedna nieuczciwość pociąga za sobą następną. Jezus nie wdaje się w dyskusje na temat uczciwości podatku państwowego. On wzywa do spłacenia podatku wobec Boga. Jeśli to zostanie uczynione w sumieniu zgodnie ze sprawiedliwością, to wyjście z labiryntu otworzy się samo. Człowiek sprawiedliwy wobec Boga jest sprawiedliwy zawsze i wszędzie. Uczeń Jezusa jako obywatel jest wezwany do świadectwa uczciwości.