Rodzina miejscem regeneracji sił, ks. Edward Staniek


Izajasz wzywa do wypełnienia serc odwagą, mocą, nadzieją. Bóg jest obecny z narodem wybranym, dlatego nie ma w nim miejsca na małoduszność. Podobnie jest w rodzinie katolika, w której realizuje się owa obietnica. Jezus jest w niej obecny, a dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Rodzina jest miejscem regeneracji sił, które połyka zmaganie się ze światem i wykonywanie zadań w świecie. Każdy winien wracać do domu z radością, że odpocznie, że nabierze sił, że jutro znów będzie miał odwagę zmagać się z zadaniami, a także ze złem, które czyha na jego ścieżkach. W rodzinie jest miejsce na opatrzenie ran otrzymanych poza progiem domu.

Paweł przestrzega: „Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd” (Jk 5,9). Jeśli nie można uskarżać się na innych chrześcijan, to co dopiero na domowników. Trzeba stworzyć dla nich azyl, do którego chętnie spieszą. To wymaga cierpliwej miłości. Jezus w rodzinie pragnie regenerować siły, napełniać odwagą. To jest istotny wymiar Jego wizji rodzinnego domu.

Jezus przypomina Jana Chrzciciela, którego wychowywali starzy rodzice. Potrafili przekazać mu model rodzinnego domu. On jako prorok wzywał wszystkich, którzy do niego przybywali, by umieli i chcieli budować dom rozumiany jako oaza zdrowia ciała i ducha. Z Jezusem, który jest z nami – tu przy ołtarzu i w rodzinie – potrafimy taki dom zbudować.