Wydrukuj tę stronę

Tajemnica ofiarowania, ks. Edward Staniek


Pieśń
Bądźże pozdrowiona

Panie Jezu, ze światłem gromnicy w ręku przybywamy na adoracyjne spotkanie z Tobą. Miesiąc luty zaczyna się bowiem w świetle gromnicy. Jest ona dla nas znakiem wiary. Raduje oczy światłem, spala się powoli, by świecić. Światło jest owocem ofiary świecy. Ona jest zjadana przez płomień. Ona przemienia się w światło. Z tej racji jest symbolem miłości.

Jeśli nasze serce zostanie zapalone Twoją miłością, Panie, stanie się światłością dla świata. Jakże trafnie określiła to św. Teresa od Dzieciątka Jezus, gdy zapisała, że Twoje światło zamienia w światło nasze życie. Trzeba jedynie dobrowolnie oddać je w Twoje ręce. I w tym jest najgłębszy sens życia, cierpienia, a nawet śmierci.

Tak wielu młodych ludzi wygrało życie tylko dlatego, że odkryli sekret ofiary. Święty Stanisław Kostka, św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Jadwiga Królowa, św. Elżbieta Węgierska. W Twoich dłoniach, Panie, nawet śmierć w młodym wieku posiada sens.

Pieśń Twoja cześć, chwała

Panie, światło wiary jest delikatne jak płomień świecy. A trzeba je przenieść przez świat, który bardzo nie lubi tego światła i za wszelką cenę chce je zgasić.

To światło przeszkadza w załatwianiu czarnych interesów, ono odsłania kłamstwo, kradzież, nieuczciwość, niesprawiedliwość. Ono ujawnia piękno odwagi, mądrości i nadziei. Ono oświeca serce tego, kto je pielęgnuje, oraz świat, w którym on żyje.

Panie, potrzebujesz nas, byśmy byli światłem dla świata, nawet jeśli to jest trudne. Sam byłeś Światłością, i to o wielkiej mocy. Ludzie źli nie mogli żyć w promieniach Twego światła, więc postanowili Cię zgasić. Udało się im, ale tylko na chwilę. W Wielki Piątek na trzy dni w Jerozolimie zapadły ciemności zła – gdy strażnicy strzegli Twego Ciała w grobie. Wielkanocny poranek był jednak eksplozją Twego światła, którego już nikt i nic nie zdoła zgasić.

Panie, oświeceni światłem wiary idziemy tam, gdzie nas posyłasz, by wypełniać zadania, które przed nami stawiasz. Chcemy być światłem w świecie, który bardziej umiłował ciemność, bo złe są jego uczynki.

Pieśń Najświętsze Serce Boże

Panie, rozważając tajemnicę Twego ofiarowania w świątyni, dostrzegamy Twoją Mamę i Opiekuna. Widzimy również podeszłą w latach Annę i starego Symeona. To on zobaczył w Tobie: „Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Izraela”.

W gronie tych świętych ludzi – zapatrzonych w Ciebie – prosimy Cię, Panie, o zachowanie wiary w naszych rodzinnych domach.

Panie, udziel nam łaski, byśmy ocalili w swoich rodzinach światło wiary. Niech ono będzie światłem rodziców, których codzienne życie nieustannie potwierdza mądrość Twojego prawa. Niech będzie światłem dziadków, którzy zawsze są wychowawcami, nawet wówczas, gdy kontakt z wnukami jest stosunkowo rzadki. Niech będzie światłem młodzieży, która wybiera drogę życia. Niech wiara będzie prawem, które pozwala spotkać się mimo różnicy lat w Twoim świecie, Panie. Niech ona będzie szczęściem naszych rodzin.

Pieśń Niech dziś z naszych serc

Panie, ocalenie światła wiary jest możliwe jedynie wówczas, gdy nasze serca zapali miłość do Ciebie. To miłość stać na składanie ofiary dla tego, kogo kocha. Ona spala się dla kogoś – dla Ciebie, Panie, i dla tych, którzy są najbliżej, w zasięgu ręki. Jeśli zabraknie miłości, dom staje się zimny i pogrąża się w ciemnościach. Wtedy każdy chce, by inni służyli jemu, a nie znajduje szczęścia w uszczęśliwianiu bliskich.

Jako dziecko w rękach rodziców uszczęśliwiałeś, Panie, Symeona i Annę, z kolei ich dobre słowo uradowało Maryję i św. Józefa. To miłość do Ciebie potrafiła stworzyć na progu świątyni środowisko ludzi szczęśliwych. Dom bowiem powstaje natychmiast tam, gdzie ludzie się wzajemnie uszczęśliwiają, gdy żyją jedni dla drugich.

Pobłogosław, Panie, nasze rodziny, by były szczęśliwe.