Trzeba bronić, ks. Tomasz Jelonek


Rodzina została ustanowiona przez samego Boga w ramach dzieła stwórczego i powierzona ludziom, aby w jej ramach budowali rzeczywistość ziemską i zdążali do rzeczywistości niebieskiej. Rodzina jest związkiem miłości, która przejawia się w oddaniu każdemu tego, co mu się należy. W szczególności rodzicom należy się cześć ze strony dzieci i ten temat został rozwinięty w pierwszym czytaniu: „Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawa matki nad synami utwierdził. Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził”.

Ustanowiony przez Boga porządek życia rodzinnego jest rękojmią powodzenia zarówno jednostki, jak i społeczności ludzkiej. Ruina rodziny prowadzi do nieszczęścia jej członków i gubi społeczeństwo. Dlatego z tak wielką troską musimy patrzeć na zmasowane wysiłki zdążające do zniszczenia rodziny i jej niezaprzeczalnych praw. Nierozerwalny związek mężczyzny i kobiety chce się zastąpić partnerstwem rozszerzonym także na pary homoseksualne, którym przyznaje się takie same prawa, jakimi cieszą się normalne małżeństwa. Wierność i nierozerwalność nie znajdują oparcia w liberalnych prawach, a rozbudzany indywidualizm i niepohamowane dążenie do wyłącznego zaspokajania jedynie przyjemności, z pominięciem troski o drugiego i jego potrzeby, jest jadem niszczącym prawdziwą miłość.

Rodzina, która z woli Boga jest kolebką życia, atakowana jest coraz bardziej przez zwolenników sterylizacji, antykoncepcji, aborcji, a także eutanazji. Wielu rodzinom utrudnia się spełnienie ich obowiązków rodzicielskich przez wrogie życiu ustawodawstwo i propagandę postaw antynatalistycznych. Pod tym względem zgubną rolę odgrywają środki masowego przekazu, sprowadzone do roli manipulacyjnej i indoktrynacyjnej. Za pieniądze podatników prowadzi się akcje niezgodne z ich interesem, a także poglądami.

Unia Europejska, odrzucająca Boga i wartości chrześcijańskie, jest molochem wrogim rodzinie i wszyscy, którzy tak bezkrytycznie opowiedzieli się za nią, ponoszą wobec Boga ciężką odpowiedzialność. Czy zatem możemy z czystym sumieniem stanąć przed szopką i patrzeć na Świętą Rodzinę? Czy nie ma Ona nam bardzo wiele do wyrzucenia? Jest także wezwaniem, aby uwolnić naszą świadomość od indoktrynacji, od przeciwnych myśli Bożej i dobru ludzkości modeli tak bardzo forsowanych, aby poważnie starać się poznać myśl Bożą w zakresie życia rodzinnego, aby w tym duchu wychowywać młode pokolenie, choć jest to niemodne i budzące sprzeciw owładniętych rzekomym postępem nowoczesności.

Trzeba ratować kształt własnej rodziny, aby pozostała ogniskiem miłości i siedliskiem życia, aby tym ubogacała wszystkich swoich członków i promieniowała na otoczenie. Nie bójmy się podjąć wysiłków, aby nasze rodziny, wbrew modzie, propagandzie i wielkim utrudnieniom sterowanym przez różnorakie instytucje, z powołanymi do obrony społeczeństwa włącznie, odpowiadały ideałowi ukazanemu w Świętej Rodzinie.

Dziś obrona narodu i Kościoła idzie przez obronę rodzin. Jeśli byliśmy bohaterami na tak licznych polach bitew, trzeba, abyśmy podjęli równie ciężką i konieczną bitwę o polską rodzinę. Rodzinę według Boga i Bogiem silną.

Tę sprawę trzeba otoczyć żarliwą modlitwą, jak było to w chwilach szczególnego zagrożenia narodowego.