Zapomniana litania, ks. Wacław Chmielarski


Przejrzałem kilka książeczek do nabożeństwa, szukając Litanii do Chrystusa Króla, ale nie znalazłem. Owszem, jest kilka litanii dotyczących Jezusa, np. do Najświętszego Imienia Jezus, do Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Najdroższej Krwi Chrystusa czy litania o Męce Pańskiej. Nie ma jednak Litanii do Chrystusa Króla, a szkoda!

Tymczasem w 1929 roku została wydana w Krakowie piękna litania, która poza wstępem i zakończeniem ma aż 45 wezwań do Chrystusa Króla. Dla zorientowania się w jej treści przytoczę kilka wezwań:

– Chryste Królu, Obrazie Boga niewidzialnego,
– Chryste Królu, Drogo nasza, Prawdo i Życie nasze,
– Chryste Królu, Źródło i wzorze wszelkiej świętości,
– Chryste Królu, cierpienia cierniem ukoronowany,
– Chryste Królu, którego Królestwo nie jest z tego świata,
– Chryste Królu, Arcydzieło wszechmocy Ojca i miłości Ducha Świętego,
– Chryste Królu, który przez pracę rąk Twoich uszlachetniłeś i uświęciłeś pracę,
– Chryste Królu wieków nieśmiertelny,
– Chryste Królu, Książę pokoju.

Po wezwaniach są różne odpowiedzi wiernych, bardzo dobrze dobrane, a więc:

– Przyjdź Królestwo Twoje!
– Panuj nad duszami!
– Panuj nad rodzinami!
– Panuj nad narodami!

Najważniejsze dla nas jest zrozumienie, że królestwo Chrystusa to królestwo ciągłego wzrostu, dlatego tak bardzo ważna jest pierwsza odpowiedź z litanii: „Przyjdź Królestwo Twoje!”.

Zwróćmy uwagę, że te słowa znajdują się na początku odmawianej przez nas codziennie modlitwy Ojcze nasz, modlitwy, której nauczył nas Jezus. Trzeba się często modlić o ten wzrost królestwa Chrystusowego w nas, w naszych rodzinach, w naszym kraju.

Jedno z wezwań w Litanii do Chrystusa Króla brzmi: „Chryste Królu, Książę pokoju”. To sformułowanie powtórzy się za chwilę w dzisiejszej prefacji. Usłyszymy, że królestwo Chrystusa to „królestwo prawdy i życia, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”.

Włączmy do naszego rozważania i tę ważną sprawę – sprawę potrzeby pokoju, której chce patronować Chrystus. Chwała Bogu, że jest nam dane żyć już wiele lat w pokoju w Europie, ale wiemy dobrze, że od II wojny światowej – jak obliczono – było już ponad 130 wojen lokalnych. Wysłuchaliśmy wielu próśb o pokój z ust św. Jana Pawła II i jego następców. Dzisiaj Kościół wzywa nas do budowania pokoju w rodzinie, w świecie. Ale najpierw musi być pokój w nas. Jeśli nie będzie pokoju w nas, to trudno ufać, że będzie pokój na świecie. Trzeba, żeby każdy zapytał o ten pokój i zrobił stosowne postanowienie, jeśli go nie znalazł.

Przez całą Ewangelię przewija się nuta pokoju. Chrystus oświadcza: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam, nie tak jak daje świat” (J 14,27). Pokój Chrystusowy nie jest oparty na sile, na władzy, na dobrobycie i pewności siebie. Pokój Chrystusowy to pokój sumienia, poskromienie swych złych skłonności, także gniewu, urazy, zawziętości, a więc to pokój z bliźnimi.

W czasie Mszy św. kapłan wyraża życzenie słowami: „Pokój Pański niech zawsze będzie z wami”. Niech to nie będzie tylko kiwnięcie głową w stronę człowieka stojącego obok czy nawet podanie ręki, ale niech to będzie pokój naszych trudnych przezwyciężeń i prawdziwego pojednania się z ludźmi, a przez to także z Bogiem.