Nabożeństwo na 29 sierpnia 2008 roku

ks. Roman Pindel, 22.08.2008

Z okazji Roku św. Pawła, dla uzyskania odpustu

Pieśń na wejście

C.: + W imię Ojca...
C.: Pan z Wami.
 
Wprowadzenie
C.: Gromadzimy się na nabożeństwie ku czci św. Pawła Apostoła. Pragniemy słuchać słów Pisma Świętego, aby w ten sposób lepiej poznać myśl Apostoła, a następnie modlić się w oparciu o poznane Słowo Boże.

Modlitwa
C.: Módlmy się.

Boże, najlepszy nasz Ojcze, Ty wielokrotnie przemawiałeś do ludzi przez proroków, ale najpełniej przemówiłeś do nas przez Syna. Dziękujemy Ci za Twoje słowo, które jest światłem dla naszego życia. Daj nam siły, abyśmy go uważnie słuchali i wytrwale wprowadzali w życie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Czytanie I
L.: Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz,
nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia.
Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości.
I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa.
Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel,
któremu na imię – Pan Zastępów;
Odkupicielem twoim – Święty Izraela,
nazywają Go Bogiem całej ziemi.
Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu,
wezwał cię Pan.
I jakby do porzuconej żony młodości
mówi twój Bóg:
Na krótką chwilę porzuciłem ciebie,
ale z ogromną miłością cię przygarnę.
W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze,
ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem
– mówi Pan, twój Odkupiciel (Iz 54, 4-8).
 
L.: Oto Słowo Boże.

Psalm
K.: Ref.: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.
Błogosław, duszo moja, Pana,
i całe moje wnętrze – święte imię Jego!
Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach! Ref.
On odpuszcza wszystkie twoje winy,
On leczy wszystkie twe niemoce,
On życie twoje wybawia od zguby,
On wieńczy cię łaską i zmiłowaniem. Ref.
Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo łagodny.
Nie wiedzie sporu do końca
i nie płonie gniewem na wieki. Ref.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją. Ref.
Jak jest odległy wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze występki.
Jak się lituje ojciec nad synami,
tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją. Ref.
A łaskawość Pańska na wieki wobec Jego czcicieli,
a Jego sprawiedliwość nad synami synów,
nad tymi, którzy strzegą Jego przymierza
i pamiętają, by pełnić Jego przykazania. Ref.

Czytanie II
L.: Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza

Dzięki składam Temu, który mię przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze. A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie! Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą dla życia wiecznego (1Tm 1, 12 - 16).

L.: Oto słowo Boże.
K.: Alleluja.
Bądźcie miłosierni,
jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Ewangelia
C.: Pan z Wami.
C.: Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.
 

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny" (Łk 6, 27-36).

Oto słowo Pańskie.

Homilia
Oddajmy głos samemu Pawłowi. Wsłuchajmy się w jego świadectwo o łasce, która okazała się potężna w jego życiu. Budujmy się jego słowami:

Świadectwo Pawła o Bożym miłosierdziu.
 
Jestem Pawłem z Tarsu. Chcę złożyć świadectwo o doznanym miłosierdziu od Boga, o którym nie mogę milczeć. Miałem to wielkie szczęście, że urodziłem się w pobożnej rodzinie żydowskiej, a rodzice moi poddali mnie obrzezaniu ósmego dnia. W ten sposób stałem się dziedzicem obietnic danych Abrahamowi. Nadano mi imię Saul, takie, jakie nosił pierwszy król Izraela, a które po hebrajsku znaczy „wyproszony". Wielkie umiłowanie mojej religii zaprowadziło mnie do centrum naszej wiary, do Jerozolimy. Wielka zaś gorliwość religijna znalazła zaspokojenie w tym, że przystąpiłem do ugrupowania faryzeuszy, ludzi, którzy ze wszystkich sił starali się spełniać nie tylko nakazy Prawa Mojżeszowego, ale także dodatkowe wskazania wypracowane przez starszych i przekazywane przez tradycję. Gdy miałem wybierać mistrza, udałem się do najbardziej szanowanego, zwłaszcza wśród takich jak ja przybyszów z diaspory, do rabbiego Gamaliela.

Zarówno w domu rodzinnym, jak i przy synagodze w Tarsie i z ust Gamaliela słyszałem wielokrotnie o Bogu, który jest miłosierny, zwłaszcza dla tych, którzy Go traktują z należną czcią, którzy są sprawiedliwi i należą do naszego narodu. Powtarzałem więc z radością słowa Psalmu 103, a zwłaszcza wersety: „Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak można jest Jego łaskawość dla tych, co się Go boją. Jak jest odległy wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze występki. Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją" (Ps 103, 11-13). Gdy zaś pojawiło się poczucie winy, gdy patrzyłem na ludzi szukających odwetu, wracałem do innych słów tego Psalmu: „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny. Nie wiedzie sporu do końca i nie płonie gniewem na wieki. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca" (Ps 103, 8-10).

Najmocniej przemawiało do mnie to, co Bogu jako czułym, bliskim i miłosiernym napisał prorok Izajasz. Na długo jego słowa kształtowały moje wyobrażenie o Wszechmocnym, później często przywoływałem jego słowa, gdy już poznałem Jezusa i gdy pisałem swoje listy. To słowa tego proroka (Iz 63, 16 i 64, 7) zachęcały mnie, by Boga nazywać naszym Ojcem (abinu). W tym Izajaszowym tekście nie było dla mnie nawet najważniejsze to, że Bóg jest naszym Ojcem, ale jego ojcowskie miłosierdzie wobec nas. Czytałem zawsze z przejęciem teksty, w których co chwila powtarzały się hebrajskie słowa chesed i rahamim. Równocześnie ten sam prorok przekonywał mnie, że Bóg okazuje mi swoją miłość na podobieństwo czułej matki cieszącej się z narodzin oczekiwanego dziecka. To prorok Izajasz pokazał jak miłosierdzie wyrażonego słowem racham, oznaczające miłość matki do ssącego jej pierś dziecka, jest jak najbardziej właściwe dla określenia miłości Boga na swojego ludu. Pytał bowiem w imieniu Boga i zapewniał solennie: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta która kocha (racham) syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie" (Iz 49, 15).

Chętnie powtarzałem także Psalm 136, w którym wielokrotnie powraca refren: ki le-olam chasdo, „bo na wieki miłosierdzie Jego" i to zarówno z powodu wielkich dzieł wobec stworzenia, jak i w dziejach naszego narodu, zwłaszcza w czasie Wyjścia z Egiptu i wędrówki przez pustynię. Recytując ten poemat na cześć łaskawej wierności Boga, upewniałem się, że Bóg pozostanie nam wierny. Dziękowałem Mu także, że wybrał mnie do przymierza przez to, iż narodziłem się w żydowskiej, pobożnej rodzinie, w pokoleniu Beniamina, że poznałem Boga lepiej niż wielu moich rówieśników. Bo przecież łatwiej jest żyć, gdy się jest pewnym łaskawości kogoś tak wypróbowanego jak Bóg naszych ojców.

Czytając księgi natchnione, dochodziłem do wniosku, że historia mojego narodu to dzieje wierności i miłosierdzia Boga i odstępstwa moich przodków. Tak było wówczas, gdy wędrowali przez pustynię, tak było wtedy, gdy zdobywali Ziemię Obiecaną, tak było również, gdy mieliśmy własne królestwo, a zagrażało nam niebezpieczeństwo ze strony Asyryjczyków i Babilończyków, a później Aleksandra Macedończyka i jego spadkobierców. Do wiernej i miłosiernej miłości Boga do naszego narodu, pomimo naszych niewierności, przekonywały mnie przede wszystkim słowa proroka Ezechiela, przekazujące zapewnienie Boga samego odnośnie Jego wobec nas wierności: „Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście" (Ez 36, 22). Zapamiętałem także wymowne stwierdzenie Nehemiasza o narodzie na zawsze wybranym przez Boga: „wydał ich pod władzę obcych narodów. Mimo to, dzięki wielkiemu miłosierdziu Twemu, nie wytępiłeś ich i nie opuściłeś, albowiem Ty jesteś Bogiem łaskawym i miłosiernym" (Ne 9, 30-31).

Zgłębiając Pisma odkrywałem powoli, że przebaczenie otrzymane z miłosierdzia Bożego staje się definitywne wtedy, gdy jest nie tylko przyjęte, ale również przekazane dalej. Wiele tekstów Pisma i tradycji judaizmu zachęca do przebaczenia, by samemu otrzymać miłosierdzie. W Księdze Syracha czytamy: „odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy" (Syr 28, 2). Niejeden Rabbi mówił: „dopóki litujesz się nad ludźmi, lituje się Bóg nad tobą; gdy się nie litujesz, nie lituje się Bóg nad Tobą" albo: „winniśmy być do Niego podobni, On jest miłosierny i łaskawy i ty bądź miłosierny i łaskawy".

Gdy słyszałem, że niektórzy moi rodacy uwierzyli w przyjście Mesjasza z Nazaretu, obudził się we mnie gniew, zwłaszcza że nasi przywódcy religijni uznali Go za uzurpatora i bluźniercę. Gniew mój potężniał, gdy dowiadywałem się, że nowa nauka szerzy się nie tylko w Jerozolimie, ale także poza Ziemią Izraela. Czy miałem patrzeć spokojnie na tych, którzy opuścili naszego miłosiernego Ojca i uwierzyli jakiemuś zwodzicielowi? Sumienie mówiło mi, że zdrowej tradycji w moim narodzie winienem strzec i bronić, a przed odstępcami nie tylko przestrzegać, ale nawet ich więzić i skazywać. Dziś wyznaję, że choć ja byłem tak niemiłosierny to jednak Pan się ulitował nade mną. Paradoksalnie, moje prześladowanie jego wyznawców doprowadziło mnie do spotkania, w którym Pan spektakularnie objawił mi swoje miłosierdzie. Mnie, grzesznikowi, prześladowcy bez miłosierdzia, osobiście ukazał się pod Damaszkiem.

Tam uwierzyłem, że ukazał mi się Mesjasz, na którego czekałem. Poszedłem do Damaszku, by poznać Kościół, który wcześniej chciałem zniszczyć. Zaraz też zacząłem głosić, że Jezus jest Mesjaszem. Z czasem dokonywało się oczyszczenie, zwłaszcza, gdy przez kilka lat przebywałem w pobliżu rodzinnego Tarsu. Dziś coraz mocniej zdaję sobie sprawę, że mam w swoim życiu przede wszystkim dawać świadectwo tej łasce, której doznałem. Dlatego napisałem do mojego ucznia i wiernego towarzysza podróży, Tymoteusza: „dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą dla życia wiecznego" (1Tm 1, 16).

Zdaję sobie sprawę, że moja posługa Apostoła jest dziełem miłosierdzia, skierowana do tego, by ukazywać oblicze Ojca miłosierdzia i posłanego przez Niego Jezusa, Pana i Zbawiciela. Codziennie mogę błogosławić Boga słowami: „Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga" (2Kor 1, 3-4).

Choć poznałem Jezusa, to zgodnie z księgami Pierwszego Przymierza brzmi moje wyznanie w Boże miłosierdzie: „A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni" (Ef 2, 4-5).

Na koniec zaś ze względu na otrzymane od Boga miłosierdzie, zachęcam wszystkich, abyście złożyli całych siebie w ofierze, a więc bezinteresownej dani dla Boga: „A zatem proszę was, bracia, ze względu na doznane od Boga miłosierdzie, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe (Rz 12, 1-2).

Modlitwa wiernych
C.: Pouczeni przez słowo Boże, zanieśmy z ufnością do Boga naszą modlitwę.
L.: Ojcze, Ty objawiałeś swoje miłosierdzie w dziejach narodu wybranego,
– Spraw, on rozpoznał w Jezusie obiecanego Mesjasza.
L.: Ty posłałeś na świat swojego Syna, aby objawił Twoje miłosierne oblicze,
– Daj, aby Kościół głosił Twoje miłosierdzie całemu światu.
L.: Ty posłałeś swego Syna, aby przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie otwarł nam dostęp do Ciebie,
– Daj, abyśmy trwali w łasce i zjednoczeniu z Tobą.
L.: Ty okazujesz swoje miłosierdzie wszelkiemu stworzeniu,
– Daj, abyśmy i my byli miłosierni wobec innych.

Ojcze nasz...

Modlitwa końcowa
Módlmy się.

Wszechmogący Boże, obchodzimy dzisiaj nawrócenie świętego Pawła Apostoła, którego powołałeś do głoszenia Dobrej Nowiny wszystkim narodom, + spraw, abyśmy za jego przykładem dążyli do Ciebie * i świadczyli wobec świata o prawdzie Twojej Ewangelii. Przez naszego Pana...

Błogosławieństwo końcowe
C.: Pan z Wami.
C.: Niech Was błogosławi Bóg wszechmogący...

Pieśń na zakończenie