Uroczystość Objawienia Pańskiego

ks. Rafał Buchinger, 6.01.2009

Wprowadzenie
Czego wolno spodziewać się po Piśmie Świętym? Zaspokojenia ciekawości? Potwierdzenia własnych przemyśleń i decyzji? Intelektualnej ekscytacji? Nowej dawki erudycji teologicznej, by brylować na religijnych salonach? Odpowiedź pomoże nam znaleźć dzisiejsza Ewangelia, czyli Jezus. Dlatego, słuchając Go, zaobserwujmy, na co przede wszystkim zwróciliśmy uwagę w Jego wypowiedzi.

Homilia
Odnajdywać to, co istotne

Można słuchając ewangelicznej relacji o mędrcach ze Wschodu, zastanawiać się nad tym, kim oni byli. Snuć domysły czy byli królami? A może naukowcami? Jakie zatem uprawiali nauki? Teologię czy filozofię? Politologię czy socjologię?; Fizykę czy matematykę? A może astronomię lub jakąś inną dyscyplinę wiedzy? Problem w tym, że na podstawie Ewangelii nie da się tego ustalić dokładnie. Podobnie ma się rzecz z prowadzącą mędrców do Betlejem gwiazdą. Wielu jednak, tracąc na to nieraz znaczną cześć życia, brnie w erudycyjne domysły, spekulacje, hipotezy. Choć żaden, poza wątpliwą błyskotliwością intelektualną, z tego pożytek.

Ktoś powie: Co jest złego w pasjonowaniu się zagadkami z przeszłości? Nawet religijnymi. Przecież nikomu nie szkodzą. Ewangelia uczy, że w życiu nie ma działań obojętnych. Tak jest i w tym przypadku. Dociekanie kim byli mędrcy, jaka gwiazda ich prowadziła skutecznie odciągają uwagę człowieka od tego, co chciał, i faktycznie przez te wydarzenia i jej bohaterów, powiedział Pan Bóg.

Z niezmierzonego bogactwa boskiej mądrości wybierzmy tylko nieliczne okruchy. Robimy to celowo, bowiem Boga słucha się z pomocą Pisma Świętego nie dla słuchania, lecz dla działania wedle Jego poleceń. Chrystus, w dzisiejszej Ewangelii, mówi zatem:

Bóg nie jest niczyją własnością
Próby zawłaszczania Boga z góry skazane są na niepowodzenie. On przyszedł na Ziemię i przebywa między ludźmi dla wszystkich. Wszystkim oferuje zbawienie. Za pośrednictwem gwiazdy, co jest znakiem Jego łaskawego prowadzenia całej ludzkości przez doczesność, zaprosił na spotkanie do Betlejem przedstawicieli pogan. Jest to druga, po żydowskich pasterzach, grupa zaproszonych. Jakie z tych faktów rodzą się wnioski praktyczne? Bóg działa w sposób uporządkowany. Najpierw obdarowuje tych, z którymi związany jest przymierzem, a potem dopiero tych, którzy jeszcze z Nim przymierza nie zawarli. Dziś, najpierw obdarowuje chrześcijan, a potem pozostałą ludzkość. A zatem chrześcijanin, zobowiązany do naśladowania Boga, najpierw obdarowuje swoją rodzinę, a następnie ludzi spoza rodziny. I nie ma w tym nic nagannego. Jeśli postępuje odwrotnie, dopuszcza się niesprawiedliwości, a jego postępowanie słusznie jest krytykowane, bo jest naganne.       

Z tej kolejności przyjmowania przez Jezusa gości w Betlejem warto wysnuć kolejny wniosek praktyczny. A mianowicie, ci, którzy prawdziwie wierzą, ci z szacunkiem odnoszą się do wyznawców innych religii. Szanują ich poszukiwanie Boga. Doceniają ich, mimo że nie posiadają oni jeszcze pełni prawdy, lecz posilają się jej odnalezionymi z niemałym trudem, cząsteczkami. Podejmują zatem z nimi, podobnie jak to uczynili Maryja, Józef i Jezus stosowną współpracę.

Bóg porozumiewa się z człowiekiem
Bóg porozumiewa się z człowiekiem w sposób dla niego zrozumiały. Takie jest kolejne boskie przesłanie ukryte w Ewangelii o mędrcach ze Wschodu. Z nimi rozmawia językiem znaków, tajemnych prorockich tekstów. Łatwo więc dostrzec, że z mądrymi mówi językiem mądrości. Konsekwentnie zatem, bo On jest takim, z naukowcami Bóg porozumiewa się językiem uprawianej przez nich naukowej dyscypliny. Do leśników, biologów, miłośników przyrody mówi natomiast przez przyrodę. Z krawcami, piekarzami, czy uprawiającymi inne, równie piękne jak i pożyteczne zawody, rozmawia przy pomocy bliskich, znanych im, bo przejętych z ich zawodu, pojęć, Zniżanie się Boga do poziomu myślenia się i wysławiania rozmówcy, bez uchybiania prawdzie, mądrości, miłości cechuje Jego odniesienie do innych. Jego, nie ma co ukrywać, dla Niego swoistym upokorzeniem. Podpowiada nam On w ten sposób, że pokora jest nieodzowną cnotą wspierającą w słuchaniu i rozmawianiu z innymi.

Ważne jest w naszym życiu, by rozmawiać z innymi na ich poziomie. Rozmawiać nie uchybiając przez to niczyjej godności i prawdzie. Mówić tak, by być rozumianym.                                 

Jest jeszcze jedno przesłanie, na które warto zwrócić uwagę w opowieści o mędrcach. Wskazanie zawsze aktualne, a zatem także i dziś, w naszej trudnej, bo nasyconej walką o władzę, polskiej rzeczywistości. Mianowicie mędrcy ze Wschodu chcą i mają odwagę szukać rady u innych. Nie wstydzą się więc prosić o wsparcie osób kompetentnych. W ich przypadku króla Heroda, a za jego pośrednictwem żydowskich kapłanów i uczonych ludu. A zatem tych, którym Opatrzność zleciła troskę o naród wybrany. Warto w tym przypadku zwrócić uwagę na jeden zdumiewający szczegół. W duszach pytanych przez mędrców o radę czai się niechęć do Jezusa, podstęp i pragnienie zagłady Mesjasza. Bóg jednak sprawia, że udzielają odpowiedzi zgodnej w najdrobniejszych szczegółach z objawieniem Bożym. Bóg, nawet przez swoich wrogów i wrogów swoich wyznawców, potrafi porozumiewać się ze swymi dziećmi. Jest to niebywała sztuka. I również należy ją posiąść, zadając pytanie: Co mówi do nas przez współczesnych polityków rozmaitej maści?

Co zatem nam pozostaje?
Pozostaje nam nie wątpić, że możemy usłyszeć i zrozumieć mówiącego do nas Boga. Troska o słuchanie Boga jest prawidłowo pojętą troską o swoje życie w doczesności i w wieczności.

Modlitwa powszechna
– abyśmy rozważając Ewangelię skupiali się na tym, co wtedy najważniejsze, czyli usłyszeniu Go,
– abyśmy rozważali Pismo Święte nie dla zaspokojenia ciekawości, nie dla czczych dyskusji, lecz dla poznawania Boga i Jego świętej i nieomylnej woli,
– abyśmy to, co usłyszymy od Boga mówiącego do nas przez Ewangelię, spożytkowali do naśladowania Go.

Rozesłanie
Zastanawiając się nad Biblią, szukajmy tego, co chce nam powiedzieć Bóg, a nie tego, co my chcielibyśmy usłyszeć.

Materiały źródłowe
„Mądrość Pism, bardziej niż studiowania, wymaga od nas intymnej relacji z Chrystusem i modlitwy" Benedykt XVI, Myśli o Słowie Bożym, eSPe, s. 87

Egzegeza historyczno-krytyczna wiele mówi nam o przeszłości, o czasach, w których zrodziło się Słowo, o znaczeniu, jakie miało Ono w czasach Apostołów Jezusa, ale nie zawsze wystarczająco dobrze uświadamia nam, że słowa Jezusa, Apostołów, a także te pochodzące ze Starego Testamentu, są duchem i życiem: Pan mówi także dzisiaj" (Tamże, s. 97).

 „Pokora intelektualna jest podstawową zasadą dla tych, którzy, czytając świętą Księgę, starają się zgłębić rzeczywistość nadprzyrodzoną. Pokora, rzecz jasna, nie wyklucza poważnego studiowania; lecz aby było ono pożyteczne duchowo, aby pozwoliło realnie wejść w głębię przesłania tekstu – do tego niezbędna jest pokora. Tylko z takim wewnętrznym usposobieniem można naprawdę słuchać i zrozumieć głos Boga" (Tamże, s. 103).