2. niedziela po Narodzeniu Pańskim

ks. Rafał Buchinger, 4.01.2009

Wprowadzenie do Mszy Świętej

Spotkaj się z Bogiem. Trwaj w spotkaniu. Delektuj się spotkaniem. Spotkanie z Nim jest najważniejsze w życiu. Takie mądre rady padają na co dzień ze strony Kościoła. Słuchamy ich. Chcielibyśmy przeżyć owo spotkanie. Ale nie wiemy, jak to zrobić. A mało który z mówiących, wyjaśnia, na czym owo spotkanie polega.  

Jezus, wzywając człowieka do podjęcia dzieła, równocześnie daje mu wyczerpującą instrukcję umożliwiającą jego wykonanie. Słuchając zatem Jezusa w dzisiejszej Ewangelii, zwróćmy uwagę, na czym zasadza się spotkanie człowieka z Bogiem. Czyste serce ułatwi nam usłyszenie Go, a zatem... (akt pokuty).

Homilia
Kiedyś, wiele miesięcy temu, w popularnej stacji radiowej, utytułowany teolog-biblista, prowadził interesujący, obfitujący w rozmaite treści wykład. Słowem, które często, wręcz w nadmiarze, się powtarzało było słowo „spotkanie". Po wykładzie pytania zadawali słuchacze. Jakaś miła, po głosie sądząc, starsza i dystyngowana pani, zapytała: Proszę wyjaśnić, na czym polega spotkanie człowieka z Bogiem. Wykładowca, z werwą powtórzył fragment ze swego wykładu, mimo że nie odpowiadał on w najmniejszym stopniu na zadane pytanie. Niezrażona tym pani zadzwoniła powtórnie i taktownie powtórzyła pytanie: Na czym polega spotkanie... Teolog powtórzył tę samą, co uprzednio, część wykładu. Pani nie dała za wygraną. Kolejny raz powróciła do pytania, prosząc z naciskiem w głosie o podanie konkretnej treści faktu określanego jako spotkanie Boga z człowiekiem. Dodając jako uzasadnienie swej utrzymanej w dobrym tonie natarczywości, że istnieje pilna konieczność wprowadzenia ludzi w znaczenie słów, szczególnie tych używanych w życiu religijnym i moralnym. Wówczas interweniował prowadzący audycję. Ciepłym aż do ckliwości głosem podziękował dociekliwej kobiecie i czym prędzej zakończył audycję. Słuchaczy zalała, być może nadawana w celach kojących doznane rozczarowanie, muzyka. A odpowiedź była taka prosta, prościutka. Można ja usłyszeć z dzisiejszej Ewangelii.

Jezus jest Słowem
Co oznacza takie określenie Jezusa? Oznacza jedno, a mianowicie, że Bóg, Ojciec z nieba, komunikuje się z wszelkim stworzeniem przez Jezusa. Porozumiewa się przez Niego z aniołami, z Wszechświatem, z przyrodą, a przede wszystkim z człowiekiem.

Przez Jezusa, Stwórca, wszystko powołuje do istnienia, dając życie. Przez Jezusa to życie podtrzymuje i rozwija, aby owocowało. Przez Jezusa to życie odbiera. Z wyłączeniem aniołów i człowieka. Człowieka, uprzywilejowane przez Boga stworzenie wśród stworzeń, Słowo-Jezus, przeprowadza przez śmierć do wieczności.

Szczególna komunikacja
Komunikacja Boga z człowiekiem ma wyjątkowy i niepowtarzalny charakter. Jezus - Słowo Ojca, wcielił się w zwyczajne ludzkie słowa, podobnie jak w Maryję, Dziewicę z Nazaretu i w Eucharystię. Kościół zebrał je w Biblię. Z tego faktu ludzkość odnosi wieloraki pożytek. Bóg w Słowie nieprzerwanie przebywa pośród ludźmi. Nie ma takiej chwili, w której byłby nieobecny. I tak, jak ludzkie słowa ujawniają to, co jest w sercu: umyśle, sumieniu, woli, uczuciach człowieka, tak Jezusa – Słowo objawia ludzkości, kim i jaki jest Bóg. Objawia dzieła Boga. Odsłania przed człowiekiem boskie plany wobec Wszechświata, Ziemi, aniołów i ludzi. Przez Chrystusa - Słowo określa miejsce i zadania człowieka w tych planach i dziełach. Przez Niego przygotowuje każdego z ludzi do zajęcia wyznaczonego miejsca i podjęcia przypisanego mu zadania. On też, Boskie Słowo, towarzyszy i osobiście wspiera wszystkich w wykonywaniu powierzonej im misji. On też, w imię odpowiedzialności przed Bogiem, w znanym sobie czasie rozlicza każdego z ludzi ze spotkania z Nim i współpracy.

Jedność ze Słowem
Na co dzień, tocząc doczesną walkę o byt i duchowy rozwój, człowiek spotyka się z Bogiem, obcując z Pismem Świętym. Jedność ze słowem Ewangelii jest treścią, sednem, a także faktycznym wejściem w owo spotkanie. Z tej pierwszej i podstawowej formy spotkania narodzą się z czasem jeszcze inne jego istotne i nieodzowne odmiany takie jak: wiara, która jest czynem zgodnym z wolą Boga; nadzieja, budująca na wierności Boga słowu wypowiedzianemu pod adresem człowieka, miłość, poczęta w wyrzeczeniu i ukoronowana dobrowolną ofiarą z życia, modlitwa, która jest słuchaniem, Eucharystia i pozostałe sakramenty, które nie tylko scalają z Bogiem w jedno, ale przelewają w człowieka boską mądrość wszechmoc, sprawiedliwość, miłosierdzie... Jedność ze słowem Biblii jest jednością z Jezusem- Słowem Ojca z nieba, a zatem jest jednością z samym Ojcem. I to stanowi, i na tej drodze się dokonuje spotkanie człowieka z Bogiem i Boga z człowiekiem. Ale to proste. A przez to niełatwe w wiernym i rzetelnym wykonaniu. Rzadkie, patrząc w oficjalne statystyki kościelne, są zatem spotkania na tym najwyższym szczeblu.

Powszechna możliwość
Ten, komu zależy na rzeczywistym, a nie fikcyjnym, spotykaniu się z Bogiem, ten winien zafascynować się Ewangelią. Każdego dnia, nie jest to przesadą, winien otwierać świętą Księgę i wsłuchiwać się w jej ludzkie słowa. Jeśli czyni to wytrwale i z wiarą, to Bóg sprawi swoją łaską, że od któregoś momentu, będzie słyszał i poznawał obecnego przy nim Boga. A jeśli podejmie i wykona to, co usłyszy od Jezusa, to wówczas spełnia się w jego życiu słowa z dzisiejszej Ewangelii: „Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi... z Boga się narodzili". A to jest już pełnia spotkania.                                                                                 

Modlitwa powszechna
– prośmy o rozumne posługiwanie się słowami w naszym życiu,
– prośmy, abyśmy szanowali ludzkie słowa, które Bóg wybiera na swoje mieszkanie na Ziemi, aby być z nami,
– prośmy o docenienie godności dziecka Bożego, która zostaje nam nadana przez Boga w odpowiedzi za wierne obcowanie z Pismem Świętym i gorliwe zamienianie jego wskazań w czyn.

Słowo na rozesłanie
Spotykać się z Bogiem to zafascynować się Jego Ewangelią i obcować z nią na co dzień. Obcować przez rozważanie i wypełnianie jej wskazań. A wówczas spotkanie osiąga swoja pełnię. Życie Boga staje się życiem człowieka. Warto zatem zatroszczyć się w taki sposób o siebie. Pan nam w tym nieustannie błogosławi.

Materiały źródłowe
„Jezusa spotykamy, wsłuchując się w Pismo Święte" Benedykt XVI, Myśli o Słowie Bożym, eSPe, s. 32

 „Także dla nas jest ważne, byśmy nie ograniczali się jedynie do powierzchownych opinii wielu, którzy zaledwie cos słyszeli o Jezusie - że był wielka osobowością itd. - lecz byśmy weszli z Nim w osobista relację i znali Go w sposób rzeczywisty. I tego wymaga od nas znajomość Pisma, przede wszystkim Ewangelii, w których Pan mówi do nas. Jego słowa nie zawsze są łatwe, lecz wchodząc w nie, wchodząc w dialog, pukając do drzwi tych słów, wołając do Pana: „otwórz mi!", odnajdujemy w sposób rzeczywisty słowa życia wiecznego, słowa żywe aż po dziś dzień, aktualne tak samo jak wtedy, gdy były wypowiadane i jak będą aktualne w przyszłości" (Tamże, s. 32).

Bardzo zależy mi na tym, by teolodzy nauczyli się czytać i kochać Pismo tak, jak - według Dei Verbum - chciał tego Sobór: by widzieli wewnętrzną jedność Pisma - pomocna w tym może okazać się „egzegeza kanoniczna" (dziś można mówić dopiero o początkach rozwoju tej metody) - a następnie, by dochodzili do duchowej lektury, która nie jest tylko czymś zewnętrznym, co miałoby umacniać i budować, lecz przede wszystkim wewnętrznym zanurzeniem się w obecność Słowa. Jest to, jak sądzę, bardzo ważne zadanie: podejmować tego typu działania, czynić wysiłki, by obok egzegezy historyczno-krytycznej, z nią i w obszarze jej zainteresowań rzeczywiście było nam dostępne wprowadzenie w Pismo żywe, które jest aktualnym słowem Bożym" (Tamże, s. 97n).