- Strona główna
- Wobec codzienności
- Ekspedyt – święte pogotowie
Ekspedyt – święte pogotowie dźwięk
Magda Miśka, 11.03.2008
Fascynujące i tajemnicze jest życie świętych. Jaka szkoda, że czasem tak niewiele wiemy o tych, którzy pomóc mogą w najtrudniejszych momentach. Święci przez wieki „dzielili” między siebie przeróżne sprawy i problemy, aby móc służyć modlącemu się. Mając jednak na wyciągnięcie ręki tak ogromne oparcie, stosunkowo rzadko po nie sięgamy. A życie pokazuje, że warto…
Uwięziony i zamęczony w 303 roku św. Ekspedyt cieszy się największą sławą w Brazylii, gdzie otoczony wielką czcią uchodzi za ekspresowego orędownika spraw, które wydają się człowiekowi nie do rozwiązania. Przedstawiany jest jako rzymski legionista, depczący kruka z szarfą, na której widnieje słowo „jutro”. Uczy, aby nie odkładać na jutro tego, co można zrobić dziś. Patronuje handlowcom, żeglarzom oraz studentom, którzy modlą się przed egzaminami. Potrafi jednać skłócone rodziny i strony w sądzie. Wspiera również umierających. O jego życiu wiemy jednak niewiele. Wiadomo, że był żołnierzem XII Legionu Rzymskiego. Kiedy przeszedł na chrześcijaństwo, pozostali poszli za nim. Św. Ekspedyt zginął na rozkaz cesarza Dioklecjana, wzywającego żołnierzy do składania ofiary bożkom pogańskim i niszczącego kościoły chrześcijańskie.
Imię Ekspedyt, oznaczające lekkość i wolność, przetłumaczono w Polsce jako Wierzyn, czyli ten, któremu można zawierzyć. Imieniny obaj obchodzą niebawem, bo 19 kwietnia. Całkiem niedawno hakerzy pokłócili się o świętego, zabiegając, aby został ich patronem. Niewykluczone, że Ekspedyt sam ich pogodzi…
Niezwykle ciepłą historię o św. Ekspedycje opowiedziała mi podczas wywiadu dla RMF Classic znakomita krakowska aktorka, Dorota Segda. Okazało się, że artyści w modlitwie przez wstawiennictwo świętego walczą z tremą. A on nierzadko odwdzięcza się prawdziwym cudem…