Nabożeństwo na 28 lutego 2009 r.

ks. Roman Pindel, 28.02.2009


Ciało na ofiarę

C.: + W imię Ojca...
C.: Pan z Wami.

Wprowadzenie
C.: Gromadzimy się na nabożeństwie ku czci św. Pawła Apostoła. Pragniemy słuchać słów Pisma Świętego, które w różny sposób ukazują wartość naszego ciała. Następnie będziemy modlić się w oparciu o poznane Słowo Boże.

Modlitwa
C.: Módlmy się.

Boże, najlepszy nasz Ojcze, Ty wielokrotnie przemawiałeś do ludzi przez proroków, ale najpełniej przemówiłeś do nas przez Syna. Dziękujemy Ci za Twoje słowo, które jest światłem dla naszego życia. Daj nam siły, abyśmy go uważnie słuchali i wytrwale wprowadzali w życie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

 
Czytanie I
L.: Czytanie z Księgi kapłańskiej

Jeżeli kto chce złożyć dar z większego bydła jako ofiarę biesiadną, niech złoży zwierzę bez skazy, samca lub samicę przed Panem. 2 Położy rękę na głowie swego daru i zabije go przed wejściem do Namiotu Spotkania. Potem kapłani, synowie Aarona, pokropią krwią jego ołtarz dokoła. 3 Potem złoży z ofiary biesiadnej ofiarę spalaną dla Pana, to jest tłuszcz, który okrywa wnętrzności, i cały tłuszcz, który jest nad nimi, 4 a także obie nerki i tłuszcz, który je okrywa, który sięga do lędźwi, oraz płat tłuszczu, który jest na wątrobie – przy nerkach go oddzieli. 5 Synowie Aarona zamienią to w dym na ołtarzu, na ofierze całopalnej, która jest na drwach, na ogniu. To jest ofiara spalana, miła woń dla Pana. 6 Jeżeli zaś kto chce złożyć w darze mniejsze bydlę jako ofiarę biesiadną dla Pana, niech złoży zwierzę bez skazy, samca lub samicę. 7 Jeżeli chce złożyć w darze owcę, niech złoży ją przed Panem. 8 Położy rękę na głowę swego daru, potem zabije go przed Namiotem Spotkania. Synowie Aarona pokropią krwią zwierzęcia ołtarz dokoła. 9 Potem złoży z ofiary biesiadnej ofiarę spalaną dla Pana, to jest cały tłuszcz ogonowy – należy go oddzielić tuż przy samej kości ogonowej – i tłuszcz, który okrywa wnętrzności, oraz cały tłuszcz, który jest nad nimi, 10 i obie nerki wraz z tłuszczem, który je okrywa, który sięga do lędźwi, a także płat tłuszczu, który jest na wątrobie – przy nerkach go oddzieli. 11 Kapłan zamieni to w dym na ołtarzu jako pokarm, jako ofiarę spalaną dla Pana (Kpł 3, 1-11).

L.: Oto Słowo Boże.

Psalm
K.: Ref.: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie (por. Ps 50, 19)

Od krwi uwolnij mnie, Boże, mój Zbawco:
niech mój język sławi Twoją sprawiedliwość!
Otwórz moje wargi, Panie,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ty się bowiem nie radujesz ofiarą
i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał.
Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem!
Wtedy będą Ci się podobać prawe ofiary, dary i całopalenia,
wtedy będą składać cielce na Twoim ołtarzu .

Czytanie II
L.: Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian

A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. 2 Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. 3 Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo – według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył. 4 Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność – 5 podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami. 6 Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa – do stosowania zgodnie z wiarą; 7 bądź to urząd diakona – dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela – dla wypełniania czynności nauczycielskich; 8 bądź dar upominania – dla karcenia. Kto zajmuje się rozdawaniem, niech to czyni ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, „niech działa" z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, „niech to czyni ochoczo". 9 Miłość niech będzie bez obłudy! Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem! 10 W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi! W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie! 11 Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! 12 Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali! 13 Zaradzajcie potrzebom świętych! Przestrzegajcie gościnności! (Rz 12, 1-13).

L.: Oto Słowo Boże.

K.: Chwała Tobie, Słowo Boże.
Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

Ewangelia
K.: Pan z wami.
K.: Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Potem Jezus mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! 24 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. 25 Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? 26 Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów" (Łk 9, 23-26).

K.: Oto słowo Pańskie.

Homilia
Aby złożyć Bogu ofiarę z ciała

Jaką wartość przedstawia ludzkie ciało? Jak odnosić się do niego? Jak traktować własne ciało? Na pytanie o postawę wobec ciała świat daje dwie skrajne odpowiedzi: Ciało jest niczym, a dokładniej mówiąc, to człowiek nic nie znaczy. Wart jest tyle, ile potrafi wyprodukować, albo do czego go można użyć. Druga odpowiedź brzmi: Ciało jest wszystkim! Takie wyznanie ukrywa się za szczytnymi hasłami dowartościowania człowieka, humanizmu, czy antropocentryzmu.

  1. Ciało jest towarem

Zwiedzania jednego z obozów koncentracyjnych ukazuje jasno, kim jest człowiek w oczach ludzi przekonanych o wyższości jednej rasy nad drugą. Wartość człowieka pochodzącego z niższej rasy mierzy się przydatnością jego ciała, czy wręcz wysokością zysku osiąganego z eksploatacji ciała, czy to żywego, czy martwego.

Przybywający do obozu więźniowie poddawani byli selekcji. Chorzy, starzy, słabi, niezdatni do pracy fizycznej kierowani byli od razu do komór gazowych. Zdrowi i silni zmuszani byli do nadludzkiego wysiłku tylko za minimalną porcję jedzenia. Ci z nich, których siły opuściły lub zachorowali, tracili również prawo do życia.

W świecie rządzonym przez ludzi uchodzących za gospodarnych i oszczędnych nic nie mogło być zmarnowane. Wszystkie dobra przywożone przez więźniów były rekwirowane. Przedmioty z metali szlachetnych zasilały skarbiec Rzeszy. Odzież, obuwie, okulary i inne przedmioty były zagospodarowywane ściśle według dokładnych przepisów. Nawet wyeksploatowane ciało więźnia przedstawiało określoną wartość. Z włosów więźniów wyrabiano włosiankę. Zagazowanym wyrywano złote zęby i przetapiano w sztaby. Nawet odpowiednio preparowana skóra ludzka mogła się na coś przydać, nie mówiąc już o tłuszczu. Wreszcie, popiół pozostający po spalonych więźniach miał przynosić większe plony niemieckiej gospodarce.

To skrajny przypadek redukowania wartości człowieka do ceny, jaką przedstawia jego ciało. Spontanicznie odżegnujemy się od takiego podejścia do człowieka i jego ciała. Niektórzy nie wierzą, że takie rzeczy mogły się zdarzyć. Ale przecież dziś raz po raz docierają do wiadomości publicznej wiadomości o tym, że wykorzystuje się do produkcji drogich kosmetyków ciała dzieci zmarłych w wyniku aborcji. Raz po raz ujawnia się prawda, że starego człowieka traktuje się jak towar. W tym sensie, że są pieniądze na leczenie, opiekę, gdy ktoś za to zapłaci, albo na opiece będzie można zarobić. Stary, zniedołężniały człowiek, jest niepotrzebny, gdy ktoś w jakimś funduszu nie zabezpieczył pieniędzy na jego leczenia i na opiekę nad nim.

  1. Ciało jest bogiem

Drugą skrajność, w jaką może wpaść człowiek w podejściu do ciała, można określić słowem „ubóstwienie". Ma to miejsce wtedy, gdy ciało człowieka staje się najwyższą wartością. Wtedy dobre jest to, co temu ciału służy, jego zdrowiu, pięknu, wygodzie, wyżyciu się. Pieniądze wydane dla dogodzenia sobie i swojemu ciału, czas poświęcony na sprawy daleko wykraczające poza zwyczajową higienę, pielęgnację i troskę o utrzymaniu go w zdrowiu, stanowią miarę zaangażowania się człowieka w swoisty kult ciała. Nieraz niedostrzegany, albo przyjmowany za coś oczywistego, a to dlatego, że odpowiada próżności i wygodzie człowieka.

Kult ciała, jak każdy kult, domaga się ofiar. Ofiary to słabsi, którzy muszą ustąpić, zginąć, usunąć się w cień. To w ramach tego kultu ktoś się nie narodzi. Dla kogoś zabraknie pieniędzy na leczenie, miejsca w szpitalu, lekarstwa. Kult ciała przejawia się także w tym, że – jak ujawniają badania – łatwiej i szybciej robią karierę kobiety ładne i młode. Trudniej jest komuś, kto nie ma odpowiedniej aparycji. Kult ciała przejawia się także w ocenie drugiego człowieka według tego, jak drogo się ubiera, jakim samochodem jeździ, jaki jest stan jego konta, czy w jakiej dzielnicy mieszka.

Kult ciała powoduje ślepotę na inne wartości, zwłaszcza na takie, które wymagają wyrzeczeń, wysiłku, czy samoograniczenia się człowieka. Tak człowiek, który jest nieopanowany w sferze seksualnej, nie będzie widział wartości w czystości. Kto się wciąż objada, nie będzie widział sensu w poście, chyba, że pojawi się zagrożenie dla jego życia lub zdrowia.

Kult ciała prowadzi do uzależnienia i zniewolenia człowieka. Kto nie zdoła się opanować w jakiejś dziedzinie, staje się coraz bardziej niewolnikiem swoich zachcianek, niezdolnym do wyrzeczeń. Grzeszący w jakiejś dziedzinie staje się nałogowym grzesznikiem, niekiedy niezdolnym do samodzielnego wyrwania się z nałogu.

  1. Ciało złożone w ofierze

Zupełnie inne spojrzenie na ludzkie ciało proponuje św. Paweł. Ciało jest czymś tak wartościowym, że może w nim zamieszkać nawet Duch Święty. Z drugiej strony ciało może stanowić niezwykle cenny dar człowieka dla Boga. Tu jednak obowiązują podstawowe prawa dotyczące składania darów Bogu. Po pierwsze, dar może złożyć tylko ten, kto go posiada. Po drugie, Bogu należy składać tylko godny dar. Po trzecie, dar musi być złożony w sposób podobający się Bogu.

„Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę..." – pisze św. Paweł. Aby dać na ofiarę, trzeba posiadać. Trzeba więc siebie zapytać, czy ja tak naprawdę posiadam moje ciało? Czy jest ono mi posłuszne, czy raczej to ja jestem jego niewolnikiem i jego zachcianek. Czy moje ciało i jego potrzeby są poddane rozumowi? Czy jestem w stanie oprzeć się moją wolą, i to w dłuższej perspektywie czasowej, temu, co może narzucać mi ciało?

„Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną..." – przypomina św. Paweł. Kiedyś zwierzęta ofiarowane w świątyni musiały być bez skazy. Złożenie ofiary ze zwierzęcia chorego czy kalekiego, byłoby zniewagą wobec Boga, a zarazem wskazywałoby na to, człowiek składający taką ofiarę, nie traktuje Boga poważnie. Gdy Paweł zachęca chrześcijan w Rzymie, by składali swoje ciała na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, to nie wyklucza możliwości złożenia przez człowieka Bogu w ofierze swojego udręczonego, schorowanego, czy osłabionego ciała. Najważniejsza jest dyspozycja serca człowieka. Kto wspaniałomyślnie składa Bogu w ofierze swoje ciało, młode czy stare, zdrowe czy chore, piękne czy mało okazałe, sprawia, że Bogu taka ofiara jest miła.

„Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę (...), jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej" – dalej poucza św. Paweł. Ofiara z ciała, niezależnie od tego, jakie ono jest, winna być przejawem życia człowieka podobającego się Bogu. Nie może być tak, że żyje w sposób niegodny, a usiłuje Bogu składać ofiarę, jakby chciał Boga przekupić. Najpierw serce i ofiara w czystym sercu, a dopiero później dar z ciała.

Pawłowe pouczenie wskazuje także i na to, że chrześcijanin musi nieustannie rozpoznawać to, czego naprawdę Bóg pragnie w jego życiu, w czym ten dar z ciała ma się wyrażać. Najlepsza bowiem służba swoim ciałem wyraża się nie największym wyniszczeniem ciała, ale najbardziej wiernym wobec Bożego zamiaru służeniem tym ciałem. Kto jest silny i zdrowy, składa Bogu ofiarę ze swojego wysiłku, zmęczenia, gdy wypełnia swoje obowiązki i służy innym w taki sposób, jaki wydaje się odpowiadać Bożym planom. Kogo dotyka choroba, składa ofiarę z ciała, przyjmując cierpienia i ograniczenia wynikające z osłabienia organizmu. To także podejmowanie leczenia, czy znoszenie wielu niedogodności wynikających z choroby. To także ofiarowanie cierpienia Bogu w jakiejś intencji, za kogoś, jako zadośćuczynienie za grzechy własne, czy innych ludzi.

Ciało nasze posiadamy do naszej śmierci. Póki więc żyjemy i mamy władzę nad ciałem, możemy składać z niego ofiarę „żywą, świętą, Bogu przyjemną". Oby ona była zawsze taka.

Modlitwa wiernych
C.: Pouczeni przez słowo Boże, zanieśmy z ufnością do Boga naszą modlitwę.

– Módlmy się za Kościół, by w okresie Wielkiego Postu przypominał o potrzebie postu, jałmużny i modlitwy.
– Módlmy się za wszystkich wierzących, by coraz bardziej otwierali się na słowo Boże i byli mu ulegli.
– Módlmy się za przywódców politycznych i gospodarczych, by stali na straży ładu społecznego i sprawiedliwego podziału dóbr potrzebnych człowiekowi.
– Módlmy się za ludzi samotnych, chorych i ubogich, by ci, którzy mają możliwości, przyszli im z pomocą.
– Módlmy się za ludzi ceniących sobie nadmiernie rzeczy przemijające, by odnaleźli właściwą miarę w korzystaniu z dobrodziejstw życia.
– Módlmy się za nas samych, byśmy codziennie byli gotowy wydać nasze ciało na ofiarę żywą, świętą i Bogu przyjemną.

Ojcze nasz...

Modlitwa końcowa
Módlmy się.
Wszechmogący Boże, obchodzimy dzisiaj nawrócenie świętego Pawła Apostoła, którego powołałeś do głoszenia Dobrej Nowiny wszystkim narodom, + spraw, abyśmy za jego przykładem dążyli do Ciebie * i świadczyli wobec świata o prawdzie Twojej Ewangelii. Przez naszego Pana...

Błogosławieństwo końcowe
C.: Pan z Wami.
C.: Niech Was błogosławi Bóg wszechmogący...

Pieśń na zakończenie