- Strona główna
- Rok św. Pawła
- Nabożeństwo na 29 maja 2009 r.
Nabożeństwo na 29 maja 2009 r.
ks. Roman Pindel, 29.05.2009
Duch
Święty daje życie i wzrost Kościołowi
Pieśń na wejście
C.: + W imię Ojca...
C.: Pan z Wami.
Wprowadzenie
C.: Gromadzimy się na
nabożeństwie ku czci św. Pawła Apostoła w okresie dziewięciu dni
poprzedzających Zesłanie Ducha Świętego. Naśladujemy w ten sposób Apostołów,
którzy – posłuszni poleceniu Jezusa – zgromadzili się w Wieczerniku na
modlitwie. Pragniemy słuchać słów Pisma Świętego i modlić się, dziś skupiając
naszą uwagę na działaniu Ducha Świętego w początkach Kościoła. W takim
kontekście będziemy też widzieć osobę Pawła.
Modlitwa
C.: Módlmy się.
Boże, najlepszy nasz Ojcze, Ty
wielokrotnie przemawiałeś do ludzi przez proroków, ale najpełniej przemówiłeś
do nas przez Syna. Dziękujemy Ci za Twoje słowo, które jest światłem dla
naszego życia. Daj nam siły, abyśmy go uważnie słuchali i wytrwale wprowadzali
w życie. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Czytanie I
L.: Czytanie z Dziejów Apostolskich
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy
razem na tym samym miejscu. 2 Nagle dał się słyszeć z nieba szum,
jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. 3 Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich
spoczął jeden. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i
zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (...) 14 Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem:
«Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości
i posłuchajcie uważnie mych słów! 15 Ci ludzie nie są pijani, jak
przypuszczacie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia, 16 ale spełnia
się przepowiednia proroka Joela: 17 W ostatnich dniach – mówi Bóg –
wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki
wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy –- sny. 18 Nawet
na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą
prorokowali. 19 I sprawię dziwy na górze - na niebie, i znaki na
dole - na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, 20 słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański,
wielki i wspaniały. 21 Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego,
będzie zbawiony. 22 Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię:
Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi
czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym
sami wiecie, 23 tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia
Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. (...)
32 Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego
świadkami. 33 Wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę
Ducha Świętego i zesłał Go, 34 jak to sami widzicie i słyszycie. Bo
Dawid nie wstąpił do nieba, a jednak powiada: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po
prawicy mojej, 35 aż położę nieprzyjaciół Twoich podnóżkiem stóp
Twoich. 36 Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością,
że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem».
L.:
Oto Słowo Boże.
Psalm
K.: Ref.: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.
Błogosław duszo moja, Pana,
O Boże mój, Ty jesteś bardzo wielki.
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
Ziemia jest pełna Twych stworzeń.
Gdy odbierasz im oddech, marnieją
I w proch się obracają.
Stwarzasz je napełniając swym duchem
I odnawiasz oblicze ziemi.
Niech chwała Pana trwa na wieki,
Niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
Będę radował się w Panu.
Ewangelia
K.: Pan z wami.
K.: Słowa Ewangelii według
świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów: Pożyteczne jest dla was moje odejście.
Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę
Go do was. 8 On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o
sprawiedliwości i o sądzie. 9 O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; 10 o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. 12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie
możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do
całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek
usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą,
ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec,
jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi (J
16, 7-15).
K.: Oto słowo Pańskie.
Homilia
Dzieje Apostolskie przynoszą
relację z narodzin i wzrostu Kościoła. Można przy tym zatrzymywać się na
różnych wydarzeniach i różnych ich aspektach opisywanych przez św. Łukasza. My
skoncentrujemy naszą uwagę na roli, jaką odgrywa Duch Święty w początkowym
okresie Kościoła. Dla jej przestawienia użyjemy prostej analogii do poczęcia, narodzin
i wzrastania dziecka.
Coraz bardziej
podkreśla się znaczenie, jakie dla rozwoju człowieka ma jego
dziewięciomiesięczny pobyt pod sercem matki. To wtedy określone zostają nie
tylko płeć i cechy fizyczne, ale także ukształtowane wszystkie organy konieczne
do właściwego funkcjonowania organizmu w momencie narodzin. Serce dziecka
pracuje na długo przed urodzeniem. Płuca, żołądek i nerki są także gotowe do
pracy, choć organizm dziecka jest odżywiany, dotleniany i oczyszczany dzięki
połączeniu z organizmem matki. Pierwszy oddech i pierwszy pokarm przyjęty przez
usta ujawniają wcześniejszą gotowość noworodka do samodzielnego życia.
Tak
jak pierwszy okrzyk dziecka obwieszcza światu cud nowego życia, tak i dar
języków w dniu Zielonych Świąt obwieścił mieszkańcom Jerozolimy, że oto
narodziło się jakieś nowe życie. Zanim do tego doszło, Kościół „nabierał
kształtów w ukryciu" otrzymując od Boga te wszystkie „organy", które okazały
się później nieodzowne do jego funkcjonowania. Tak więc zanim narodził się
Kościół, istniało już coś, co można porównać do kręgosłupa nadającego właściwy
kształt człowiekowi. To Chrystus powołał Dwunastu, by na podobieństwo dwunastu
synów Jakuba stanowili początek nowego Izraela. Duch Święty zaś w dniu
Pięćdziesiątnicy tych zamkniętych w Wieczerniku dwunastu Apostołów uczynił
mocnymi, by udźwignęli ciężar Kościoła, który się miał narodzić.
Duch
Święty tworzy „organy" potrzebne do późniejszego funkcjonowania Kościoła. Tak
dla oczyszczania go z grzechów zostaje ustanowiony sakrament pojednania.
„Nerki" oczyszczające Kościół z grzechów ludzi każdej epoki i stanu funkcjonują
od prawie 2000 lat dzięki słowom Jezusa: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym
odpuścicie grzechy, są im odpuszczone..." (J 20,22n).
Niezmiernie
ważnym organem w Ciele Kościoła jest dar właściwego rozumienia Pisma Świętego.
Zanim uczniowie zamkną się w Wieczerniku w oczekiwaniu na Dar Ducha Świętego,
otrzymają niezwykłą umiejętność, by w Księgach Biblii widzieć zapowiedzi
dotyczące Jezusa. To On przed posłaniem ich do Jerozolimy „oświecił ich umysły,
by rozumieli Pisma" (Łk 24,45). Ten dar okaże się nieodzowny już w dniu
Zesłania Ducha Świętego, gdy zgromadzonym Żydom z Palestyny i z diaspory trzeba
będzie „udowodnić z Pisma", że właśnie Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem. Ten
dar jest związany z zapamiętaniem i coraz głębszym rozumieniem samego Jezusa. W
atmosferze pożegnania z uczniami Jezus obiecuje zesłanie Ducha Prawdy (J
15,26), który „przypomni im" słowa Mistrza (J 14,26) i „doprowadzi ich do całej
prawdy" (J 16,13). Gdy w początkach Kościoła Apostołowie będą musieli
rozstrzygać sprawy absolutnie nowe, Duch Święty będzie im przypominał
odpowiednie słowa, wypowiedziane kiedyś przez Jezusa. Będą dzięki Duchowi
Prawdy dostrzegać coraz większą głębię tych słów i ich odpowiedniość do
aktualnej sytuacji.
Kościół
„nabierający w ukryciu kształtów" ujawnia swoje życie w dniu żydowskiego święta
przypadającego w pięćdziesiątym dniu od Paschy. Bóg wybrał właśnie ten dzień
radości z pierwszych zbiorów (bo taki charakter ma Pięćdziesiątnica żydowska),
by przez pierwsze głoszenie Piotra Apostoła dokonać także pierwszego
powiększenia stanu osobowego Kościoła. Sprawcą tego „pierwszego zbioru" spośród
wiernych wyznawców judaizmu jest Duch Święty, który napełniwszy Apostołów
„wypycha" ich z Wieczernika, gdzie dotąd trwali na modlitwie. Okazuje się Piotr
rzeczywiście „obleczonym mocą w wysoka" (Łk 24,49) i przemawia tak skutecznie,
że wiarę w Jezusa jako Mesjasza wyznaje w tym dniu trzy tysiące ludzi (Dz
2,41).
Oprócz
radości z zakończenia zbiorów Żydzi świętowali w tym dniu także nadanie im
Prawa na Synaju. Duch Święty objawiający swoją obecność w szumie gwałtownego
wiatru i przez języki ognia (Dz 2,2n) obwieszcza nowe przymierze i nowe Prawo.
Tak jak narodziny dziecka zmieniają radykalnie sytuację w rodzinie, tak
narodziny Kościoła nie mogą pozostać bez wpływu na Izraela, jedynego dotąd ludu
związanego z Bogiem przez przymierze. Znane z Biblii znaki obecności Boga mają
upewnić synów Izraela, że oni jako pierwsi są zaproszeni do wejścia w nowy lud Boży.
Równocześnie fakt obecności przy narodzinach Kościoła właśnie Żydów z
Jerozolimy i całej diaspory (Dz 2,9-11) wskazuje najwyraźniej, kto jest
najbliższym i „starszym krewnym" rodzącego się Kościoła.
Wiadomość
o narodzinach przyjmowana jest zwykle z radością i nadzieją. Słuchacze
pierwszego głoszenia Ewangelii w części „przejęli się do głębi serca" (Dz
2,37). Oni też należą do tych, którzy radują się z nowych narodzin.
Tak
jak ciało noworodka przybiera gwałtownie na wadze, tak też Kościół w pierwszych
dniach rozrasta się w skali, która musi zdumiewać. W dniu Zielonych Świąt
przybywa 3000 nowych członków, a niedługo potem samych mężczyzn jest około 5000
(Dz 4,4). Jednak ani noworodek nie wyrasta na giganta, ani Kościół nie rozwija
się już później tak dynamicznie. Realistycznie rzecz oceniając, późniejsze
sukcesy Apostoła Pawła w kolejnych synagogach Azji, Macedonii czy Achai to
kilkadziesiąt osób po pracy trwającej przynajmniej kilka miesięcy.
Młodemu
organizmowi zagrażają niebezpieczeństwa wewnętrzne w rodzaju wrodzonych wad i
braku właściwej równowagi w funkcjonowaniu organów, czy też słabość systemu
immunologicznego. Są też zagrożenia zewnętrzne w postaci wirusów, infekcji, czy
urazów. Kościołowi nie zostały oszczędzone tego typu niebezpieczeństwa. Tak
więc najpierw pojawia się zagrożenie ze strony przywódców żydowskich,
zaniepokojonych wzrostem niewielkiej najpierw grupy uczniów Jezusa. Apostołowie
Piotr i Jan trafiają do więzienia (Dz 4,1-3), a w trakcie przesłuchania słyszą
pogróżki (Dz 4,18-21). Wówczas ujawnia swoje działanie Duch Święty, który daje
Apostołom zdolność przemawiania z przekonaniem wobec ówczesnych przywódców
religijnych Izraela (Dz 4,8-13). On też napełnia cały Kościół na prośbę
zgromadzonych i sprawia, że Ewangelia będzie dalej głoszona z odwagą (Dz 4,31).
Większym
zagrożeniem od zewnętrznego jest zło, jakie pojawia się w łonie samego
Kościoła. Oto dwoje ludzi postanawia zdobyć w łatwy i nieuczciwy sposób uznanie
w społeczności wierzących. Odkrywają, że poważaniem cieszą się ci, którzy
sprzedali swój majątek a pieniądze przekazali do dyspozycji Kościoła (Dz
4,34-37). Małżonkowie Ananiasz i Safira sprzedają więc swoją posiadłość, ale
przełożonym Kościoła przekazują tylko część uzyskanych stąd pieniędzy (Dz
5,1n). Chcą jednak zażywać czci ludzi, którzy oddali wszystko. Wspólnota dóbr,
jaką przeżywa wówczas Kościół, stanowi o jego wielkiej żywotności (Dz 4,32-35).
Jednak na kłamstwie nie można budować. Przez działanie Piotra ujawnia się
wielka troska Ducha Świętego o autentyczny wzrost Kościoła. Obłuda zostaje
zdemaskowana i ukarana (Dz 5,3-11). „Kłamstwo wobec Ducha Świętego" nie może
być tolerowane, bo jest to grzech przeciw życiu i żywotności Kościoła.
Kolejne
niebezpieczeństwo dla Kościoła to podział wśród wyznawców Chrystusa ze względu
na niesprawiedliwość, jakiej dopuszczono się wobec ubogich wdów pochodzących z
diaspory (Dz 6,1). W przezwyciężeniu najpoważniejszego jak dotąd kryzysu
ogromny udział będzie miał Duch Święty. Siedmiu mężczyzn, którzy odtąd mają
podejmować się delikatnej posługi wobec potrzebujących w Kościele, to ludzie
„pełni Ducha" (Dz 6,3.5). Od momentu podjęcia przez nich posługi „słowo Boże
rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet
bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę" (Dz 6,7).
Kościół w
swoich początkach podobny jest do dziecka, które trzyma się kurczowo spódnicy
swojej matki, które boi się obcych, a najbezpieczniej czuje się w domu. Pierwsi
wyznawcy Jezusa bowiem uporczywie tkwią w Jerozolimie, jakby zapominając o
słowach mówiących o głoszeniu Ewangelii „aż po krańce świata" (Dz 1,8).
Najpierw więc
zewnętrzne okoliczności sprawiają, że Uczniowie Jezusa zmuszeni są opuścić
Jerozolimę. Powodem jest prześladowanie zapoczątkowane ukamienowaniem
Szczepana. Dobrym skutkiem banicji jest głoszenie przez uciekinierów z
Jerozolimy Ewangelii w drodze, najpierw w Judei, potem w Samarii (Dz 8,1).
Dzieje
Apostolskie ukazują Ducha Świętego jako „reżysera" dla wielu akcji
ewangelizacyjnych. Tak Filip, który opuścił Jerozolimę na skutek
prześladowania, skutecznie głosi dobrą nowinę o zbawieniu Etiopowi dlatego, że
okazał się posłuszny Duchowi Świętemu. Ten ostatni bowiem chcąc doprowadzić do
tego spotkania obu mężczyzn mówi w odpowiednim momencie do Filipa: „Wstań i idź
około południa na drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy..." (Dz 8,26).
Także
następny odważny krok Kościoła zostaje uczyniony dzięki wyraźnej interwencji
Ducha Świętego. Tym razem zostają przez Ducha Świętego „umówieni" Piotr,
Pierwszy z Apostołów oraz Korneliusz, poganin (Dz 10,3-19). W domu oficera
rzymskiego Piotr zaczyna głosić Chrystusa (Dz 10,34-43). Słuchacze tam
zgromadzeni w pewnym momencie zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić
językami (Dz 10,44-46). Oznacza to, że pogańscy słuchacze przyjęli nawrócenie,
uwierzyli w sercu i otwarli się na dar Ducha Świętego. Duch Święty tym samym
zaświadczył, że nie potrzebują już obrzezania. Tymczasem Kościół na razie
złożony tylko z wyznawców żydowskiego pochodzenia domagał się by poganin
przyjmujący chrzest wcześniej poddał się obrzezaniu i przyjął na siebie
zobowiązanie odnośnie przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Apostoł ma wyraźny
dowód, dany przez Ducha Świętego, że do zbawienia wystarczy wiara w Jezusa
Chrystusa (Dz 10,47).
Kościół
może więc dzięki temu znakowi Ducha Świętego wyjść ze swojego „domu
rodzinnego". Uczniowie Jezusa nie będą się obawiali iść do domów pogan, do
innych krajów i głosić Ewangelię w kręgu innych kultur. Nie zapominając o domu,
z którego wyszli, będą tworzyć Kościół dla wszystkich narodów, powszechny,
asymilujący kolejne tradycje całej rodziny ludzkiej, wyjąwszy to, co jest
sprzeczne z Ewangelią.
Według Dziejów Apostolskich po
raz pierwszy Uczniów Jezusa zaczęto nazywać „chrześcijanami" w Antiochii
Syryjskiej (Dz 11,26). Oznacza to, że nie są w tym momencie postrzegani jako
sekta czy jedna z dróg judaizmu, ale jako ci, którzy należą do „Namaszczonego",
są Chrystusowi. Odpowiada to sytuacji, gdy ktoś nie zrywając więzów z domem
rodzinnym przenosi się do własnego domu lub mieszkania, by stworzyć własną
wspólnotę rodzinną.
Jednym
z pierwszych problemów, które muszą być rozwiązane, jest relacja w Kościele
między wyznawcami Chrystusa pochodzenia pogańskiego i żydowskiego. Ci ostatni
bowiem przeżywają swoje problemy w relacji do tych Żydów, którzy nie uznali w
Jezusie Mesjasza. Tak bardzo to przypomina relacje domowe i rodzinne, że nawet
spór wybuchł - jak to bywa w rodzinie – przy stole. Pojawił się bowiem problem,
na ile obyczaje wyniesione z judaizmu przez żydowskich wyznawców Chrystusa
obowiązują wszystkich. Niektórzy z chrześcijan żydowskiego pochodzenia nie chcą
nawet zasiadać przy jednym stole z braćmi w wierze, tylko dlatego, że uznają
tych tradycji (Ga 2,11-14).
W
rozstrzygnięciu tego podstawowego problemu bierze udział Duch Święty. Świadomi
Jego obecności i działania Apostołowie i starsi zaczynają tekst, który ma
regulować tę sprawę w Kościele od słów: „Postanowiliśmy Duch Święty i my..." (Dz
15,28). Tak jak na dom przystało, zostaną pogodzone racje tych, którzy odwołują
się do prawdy Ewangelii i tych, którzy noszą w sobie szacunek do własnej
tradycji. Przez pewien czas w Kościele, w którym są chrześcijanie pogańskiego i
żydowskiego pochodzenia, dawni poganie winni zachowywać niektóre przepisy Prawa
(Dz 15,29). Jest to wyraźne ustępstwo na rzecz wyznawców żydowskiego
pochodzenia, bo równocześnie zostaje powiedziane, że Prawo nie obowiązuje, a
zbawienie staje się udziałem człowieka, który wierzy (Ga 2,16).
Jak
też na mądry dom przystało, zostają podzielone obowiązki. Jedni Apostołowie
będą głosić Ewangelię wśród Żydów, inni wśród pogan (Ga 2,7-10). Nie powinno
więc być niepotrzebnych konfliktów, choć znowu - jak to w rodzinie bywa – będą
się zdarzać.
Kościół
w Antiochii staje się otwartym domem, do którego przyjmuje się każdego. Duch
Święty jednak uznaje, że to zbyt mało by Kościół czekał na każdego. Pewnego
dnia zapewne przez proroka mówi: „Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła, do dzieła,
do którego ich powołałem (Dz 13,2). Zaczyna się realizować do końca obietnica
Jezusa o głoszeniu Ewangelii „w Jerozolimie, w Judei, Samarii i aż po krańce
świata" (Dz 1,8). Mniej więcej dziesięć lat później Paweł będzie transportowany
w charakterze więźnia do stolicy Imperium, by jeszcze później oddać życie dla
dopełnienia swego posługiwania.
Pod koniec I
wieku natchniony autor Apokalipsy zapisuje jedne z najpiękniejszych słów o
Kościele: „Duch i Oblubienica mówią: ‘Przyjdź!'" (Ap 22,17). Zgodny dwugłos
pochodzi od Ducha Świętego i Kościoła. Przyzywanym – i to niecierpliwie – jest
Oblubieniec, Jezus Chrystus. Kościół w skali historii ludzkości jest jeszcze
młody i na podobieństwo zakochanej młodej kobiety pragnie jak najszybciej się
spotkać z Ukochanym. Pragnienie to potęguje jeszcze trudna sytuacja w tym
świecie, który prześladuje Oblubienicę Chrystusa (Ap 6). Przez dwa wieki
jeszcze będzie Kościół w podobny sposób przyzywał niecierpliwie powrotu swego
Oblubieńca na ziemię. Z czasem tęsknota słabnie i wołanie o przyjście ucicha.
Dziś
Oblubienica Chrystusa ma prawie 2000 lat i choć ona się zmienia, ciągle szansą
jej młodości i piękna pozostaje Duch Święty. O żywotności dzisiejszego Kościoła
decyduje to, ilu jego członków otworzy się na działanie Ducha Ożywiciela. Tam
gdzie zostają otwarte serca na Jego działanie, woła On sam i chrześcijanin z
nową radością: „Przyjdź, Panie Jezu!". Tam też pod wpływem ożywiającej łaski
Ducha pięknieje jedyna i nieodwołalna Oblubienica Pana, za którą On oddał swoje
życie (Ef 5,25-27).
Modlitwa wiernych
C.: Pouczeni przez słowo Boże, zanieśmy z ufnością do Boga
naszą modlitwę.
L.: Prosimy Cię Panie za wszystkich ludzi, by uznali w Tobie
Stwórcę i najlepszego Ojca.
R.: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.
L.: Prosimy Cię Panie za Twój Kościół, by wzrastał w liczbę
i świętość swoich członków.
R.: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.
L.: Prosimy Cię Panie o pokój na świecie, by nie było wojen
i nienawiści.
R.: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.
L.: Prosimy Cię Panie o sprawiedliwość i miłość pomiędzy
Twoimi dziećmi.
R.: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.
Ojcze nasz...
Modlitwa końcowa
Módlmy się.
Wszechmogący Boże, obchodzimy
dzisiaj nawrócenie świętego Pawła Apostoła, którego powołałeś do głoszenia
Dobrej Nowiny wszystkim narodom, + spraw, abyśmy za jego przykładem dążyli do
Ciebie * i świadczyli wobec świata o prawdzie Twojej Ewangelii. Przez naszego
Pana...
Błogosławieństwo końcowe
C.: Pan z Wami.
C.: Niech Was błogosławi Bóg wszechmogący...
Pieśń na zakończenie