12. niedziela zwykła

ks. Tadeusz Mrowiec, 21.06.2009

 

Wakacyjny wiatr
„Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?" (Mk 4, 41). To pytanie uczniów, ocalonych podczas burzy na Jeziorze Galilejskim, przenika całą Ewangelię św. Marka. To pytanie powinno powracać w naszym życiu w chwilach szczególnych doświadczeń, czy też w czasie, który zapowiada nowe wyzwania. „Kim właściwie On jest?" pytanie o naszą wiarę w Jezusa Chrystusa, to pytanie o naszą wiarę w Jego moc i działanie w naszych doświadczeniach. Koniec roku szkolnego, początek wakacji to dobry moment, by postawić sobie takie pytanie i dać szczerą odpowiedź.

Podwójny lęk
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam uczniów Jezusa podczas burzy na Jeziorze Galilejskim. W tym dramatycznym doświadczeniu uczniowie przeżywają podwójny lęk.

Najpierw, zaskoczeni wzburzonym jeziorem, boją się o własne życie. Jezus polecił im przeprawić się na drugą stronę. Czynili to wielokrotnie jako rybacy i teraz, kiedy wędrowali z Jezusem po całej Galilei. Zapadł zmrok. Jezus zmęczony położył się i zasnął. Nagła zmiana pogody, silny wiatr, mocne fale uderzyły w burtę łodzi. Uczniowie wpadli w panikę. Nie byli w stanie kierować łodzią. Jedyny ratunek widzieli w obecności swego Mistrza w łodzi. Zbudzili Go zatem i błagali o pomoc. Jezus wstał, nakazał milczenie wzburzonym falom i nastała głęboka cisza. Jezioro zamilkło, ale burza dotknęła teraz serc uczniów. Można powiedzieć, przeniosła się z jeziora do wnętrza apostołów. „Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: «Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?»" (Mk 4, 41).

Jaka była przyczyna tego drugiego, większego lęku uczniów? Otóż, uczniowie zobaczyli moc Jezusa. Czy człowiekowi może być posłuszne jezioro i wiatr? Do tej pory znali tylko Jednego, który mógł to uczynić, to Bóg Stwórca. Dobrze pamiętali - dzisiaj czytane - słowa z Księgo Hioba, w której Bóg jawi się jako Pan władający morzem: „Kto bramą zamknął morze, złamałem jego wielkość mym prawem ... I rzekłem: «Aż dotąd, nie dalej. Tu zapora dla twoich nadętych fal»" (Hi 38, 11). Z modlitwy psalmami wiedzieli, że wichry są Bożymi posłańcami (Ps 104, 4), przypominali sobie co roku, że Bóg powiewem wiatru rozdzielił wody Morza Czerwonego, aby ich przodkowie mogli wyjść z Egiptu. Teraz, w środku nocy, na wodach jeziora, w ich łodzi, w Jezusie objawia się Wszechmogący Bóg. Zadrżeli i zlękli się z powodu małej wiary. Wystarczy uwierzyć, aby „wszystko stało się nowe" (2 Kor 5, 17).

Więcej:„Materiały Homiletyczne" 2009, nr 251.