- Strona główna
- Kazania i homilie
- 28. niedziela zwykła
28. niedziela zwykła
ks. Edward Staniek, 11.10.2009
Bogactwo czy przyjaźń z Jezusem?
Życie
na ziemi może kręcić się wokół bogactwa. Na tej karuzeli bawi się wielu ludzi.
Jedni już na niej wirują, inni koniecznie chcą się na nią dostać
i z zazdrością spoglądają na tych, którym udało się na niej zasiąść.
Świat kocha tę karuzelę i tak manipuluje ludźmi, by wszystko
i wszystkich zostawili, byle mogli na tę karuzelę się dostać. Chętnych
jest wielu, ponieważ na niej można korzystać z wielu przyjemności tego świata.
Jezus
stanął wobec tej karuzeli i zaproponował niektórym, by zamienili ją na
przyjaźń z Nim. Wiadomo, że świat na nic nie potrzebuje przyjaźni. Jemu
wystarczy partnerstwo. Przyjaźń bowiem zobowiązuje na całe życie, a na
karuzeli konsumpcji jest to niewygodne... Lepiej się to wszystko kręci, gdy
partnerów można zmieniać w zależności od sytuacji.
Ewangelia
utrwaliła rozmowę Jezusa z jednym z uczciwych bohaterów owej
karuzeli. Propozycja Jezusa nie spodobała się młodemu człowiekowi i wrócił
na swoją karuzelę. Prawdopodobnie żałował, że w ogóle zadał pytanie
Mistrzowi z Nazaretu. Odpowiedź bowiem, jaką otrzymał, utkwiła w jego
sercu i utrudniała mu tę wolną i radosną zabawę na karuzeli.
W chwilach zastanowienia musiała wracać do niego. Nie wiemy czy czuł
gorycz w sercu z powodu tego wyboru, czy też zagłuszył sumienie
i dopiero w spotkaniu z Jezusem zmartwychwstałym po swej śmierci
zrozumiał błąd. W niebie tej karuzeli nie będzie. Tam jest życie
w gronie przyjaciół, którzy karuzeli bogactwa na nic nie potrzebują, bo
bogactwo przyjaźni przewyższa wartością wszystkie bogactwa świata.
Życie
na karuzeli tego świata, czy życie w przyjaźni z Chrystusem? Oto
podstawowe pytanie, które w refleksji nad tematem „Otoczmy troską życie"
trzeba postawić. Nie jest łatwo ściągnąć kogoś z karuzeli bogactwa, jeśli
się już na niej znalazł. Nie jest też łatwo przekonać tych, którzy śnią
o dostaniu się na karuzelę bogactwa, aby zrezygnowali z niej dla
spotkania z Jezusem. Jesteśmy nawet świadkami, jak wielu opuszcza przyjaźń
z Jezusem i wraca do wesołego miasteczka, w którym można się
bawić za pieniądze. Kościół na pewno nie zainwestuje w ochronę życia na
karuzeli bogactwa, bo taka inwestycja nie ma sensu. Kościół otacza troską życie
w przyjaźni z Jezusem, bo ono trwać będzie wiecznie.