- Strona główna
- Wobec codzienności
- Pogoda dla przeciętnych egoistów
Pogoda dla przeciętnych egoistów
ks. Robert Nęcek, 15.10.2009
Konflikt w miejscu pracy jest
efektem wyzysku, a wyzysk jest zakłóceniem podstawowych struktur dialogu w
pracy. Brak twórczego dialogu powoduje, że ludzie sobie nie ufają, zaczynają
obawiać się samych siebie, a w efekcie przestają być dla siebie ludźmi
solidarnymi. W tej perspektywie do zaostrzenia konfliktu przyczyniają się
niewątpliwie – bezrobocie, błędna polityka kadrowa w zakładzie pracy i
niekompetencja prowadzącego przedsiębiorstwo.
Przemoc
wobec bezbronnych
Bezrobocie jest niewątpliwie plagą
społeczną. Wiąże się z nim poczucie poniżenia i zepchnięcia na margines życia
społecznego. Im większe jest bezrobocie, tym większe i łatwiejsze jest
niebezpieczeństwo naruszania godności pracownika. Wówczas łatwiejsze jest także
godzenie się pracownika na naruszanie jego sfer prywatności. Chodzi o to, że brak
pracy jest nie tylko problemem ekonomicznym, lecz nade wszystko problemem
ludzkiej godności i jej wartości. Sytuacja na rynku pracy powoduje, że mamy do
czynienia z przedmiotowym traktowaniem człowieka. To, co się wykonuje w
procesie pracy, nigdy nie złączy ludzi. Natomiast, gdy się odkryje, że w pracy
chodzi nade wszystko o jakość człowieczeństwa – to w miejsce walki pojawi się
międzyludzka solidarność. Dlatego – jak powiedzą biskupi francuscy – „trudności
ekonomiczne nie usprawiedliwiają traktowania ludzi gorzej niż narzędzi
produkcji".
Należy stwierdzić, że pogłębianie
się zjawiska bezrobocia i wykluczenia wzmacnia indywidualizm. Dochodzi wówczas
do faworyzowania nie najlepszych, lecz najsilniejszych i ranienia nieumiejących
się bronić. Niewątpliwie symptomami tego – są przemoc w pracy, odrzucenie
wybijającego się pracownika i promocja egoizmu. Wówczas drugi traktowany jest
nie jako współpracownik, ale jako groźny konkurent. Możliwość wykluczenia
społecznego rani tych, którzy chcąc zachować pracę, znoszą urągające warunki
pracy i wynagrodzenie na granicy sprawiedliwości. Dochodzi do tego, że
ewentualność bezrobocia wzmacnia nierówność w strukturach pracy – ci, którzy
korzystają z owoców pracy, wcale ich nie wytwarzają. Wówczas w pracy rozwijają
się niedozwolone procedery i nieformalne naciski, a nawet prześladowanie.
Człowiek
upodlony
Drugim elementem prowadzącym do
konfliktu w pracy jest błędna polityka kadrowa w przedsiębiorstwie. Istotne
znaczenie we właściwym pojmowaniu celów firmy mają wytyczne doboru pracowników.
Chodzi o takie podejście do organizacji pracy, aby pomagać najlepszym, a
eliminować najgorszych. Tymczasem najlepsi są mobbingowani, a ich kompetencja i
uczciwość deprecjonowana. Do głosu dochodzą przeciętni, lecz o wysokich
aspiracjach. Błędy w ocenie rzeczywistych kwalifikacji w sposób nieuchronny
prowadzą do konfliktu i przemocy w środowisku pracy. Zarządzanie pracownikami
polega na wyraźnym podziale kompetencji i sprawiedliwym wynagrodzeniu, które
nie może być uzależnione od pozornych wyników, lecz od faktycznego stanu
rzeczy. Z tej racji Jan Paweł II przypomina o jednoznacznym nakazie sprawiedliwości,
z którego wynikają doniosłe implikacje moralne, dotyczące organizacji życia
gospodarczego i społecznego.
Pracodawca nie może dopuścić do
takiego stanu w przedsiębiorstwie, aby praca stawała się środkiem przemocy i
ucisku człowieka. Chodzi o takie zarządzanie zasobami ludzkimi, aby poprzez
pracę pracownik „stawał się coraz bardziej człowiekiem". W przeciwnym razie,
kiedy praca degraduje osobę i jej podmiotowość, materia z zakładu pracy
wychodzi coraz bardziej uszlachetniona, a człowiek coraz bardziej upodlony. Tymczasem
firma nie jest jedynie „zrzeszeniem kapitałów", lecz także „zrzeszeniem osób".
Dlatego pracodawca - uwzględniając zróżnicowane zadania i obowiązki
poszczególnych pracowników - powinien troszczyć się tworzenie prawdziwie
ludzkiej wspólnoty, w której uczciwość i kompetencja stają się głównymi jej
imionami.
Ludzie
małej wiary
Przyczyną konfliktu w miejscu pracy
jest także niekompetencja pracodawcy. Polega ona na braku rozpoznania i
sformułowania problemu, a także braku analizy przyczyn konfliktu w środowisku
pracy. Bez właściwego rozpoznania sytuacji wyjściowej i warunków towarzyszących
rozwiązanie kwestii spornych będzie nierealne. Zazwyczaj kompetentni pracodawcy
korzystają z ustalonych zasad, aby zaoszczędzić czas i środki na znalezienie
spełniających oczekiwania rozwiązań trudnych konfliktów. Nie ma bowiem
optymalnie obiektywnych decyzji. Są one zawsze odniesione do konkretnego
problemu. Niekompetentni
pracodawcy charakteryzują się uprzedzeniami, czyli niechętnymi nastawieniami do
jakiegoś problemu lub osoby. Złe nastawienie objawia się w ociąganiu się z
podjęciem decyzji i oczekiwaniem, aż sprawy same się rozwiążą. Złe nastawienie
objawia się także w rozwiązaniach nie tyle optymalnych, ile
satysfakcjonujących. Często niekompetencja przejawia się w panice, czyli w
chorobliwym unikaniu wszelkiej krytyki i konsekwencji z niej wypływających.
Brak profesjonalizmu wyraża się także w wyjątkowo dodatnim ocenianiu samego
siebie. Najczęściej są to ludzie małej wiary we własne siły, posiadający
poczucie niższej wartości. Dlatego, aby stworzyć sobie poczucie siły i pewności
utrwalają swoją władzę i demonstrują swoje wykształcenie, które staje się nie
elementem mądrości, lecz zarozumialstwa.