34. niedziela zwykła, uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

ks. Rafał Buchinger, 23.11.2009

Wprowadzenie
Kończymy roczny cykl rozważań dotyczący troski o życie. Odkryliśmy, że troszcząc się o życie doczesne, równocześnie troszczymy się o życie wieczne. A zabiegając o zbawienie odpowiedzialnie, przeżywamy doczesność, bowiem życie na ziemi przygotowuje nas do życia w niebie. W listopadzie, z naszych rozważań prowadzonych wyłącznie w świetle Ewangelii, wydobywamy to, co najistotniejsze w trosce o życie. Jezus uświadomił nam, że w życiu najważniejsze jest zabieganie o mądrość oraz wiarę. Dziś czas na refleksję nad ostatnim z trzech podstawowych składników troski o życie, a mianowicie zadumę nad miłosierdziem.

 
Homilia

Przygoda miłosierdzia
Obok mądrości i wiary miłosierdzie jest trzecią, najistotniejszą wartością składająca się na prawdziwa troskę o życie. Chodzi o miłosierdzie okazywane ludziom przez Boga oraz o to nawzajem okazywane sobie przez ludzi. Obie te formy są ściśle ze sobą scalone i nie należy je rozdzielać. Poświęćmy ich chwilę uwagi.

Czy Bóg okaże wszystkim swoim stworzeniom miłosierdzie? Wielu sądzi, że wszystkim, a szczególnie okaże je człowiekowi. A zatem dlaczego mówi o sądzie, o potępionych, o piekle? Czyżby kłamał i zastraszał?

Bóg jest Panem i Zbawicielem całego wszechświata i wszystkich stworzeń. Oczkiem w głowie jest dla Niego cała ludzkość. Ją szczególnie miłuje i darzy opieką. Ją podniósł do godności członków swojej boskie rodziny. Bóg pragnie okazać miłosierdzie całej, bez najmniejszego wyjątku, ludzkości począwszy od Adama i Ewy, a skończywszy na ostatnim człowieku, jakiego powoła do istnienie! Jest to aksjomat ewangeliczny. Jezus uczy, że problem nie leży w tym, czy Bóg wszystkich chce otoczyć swym miłosierdziem, lecz w tym, czy człowiek potrafi ten dar Boga przyjąć. Ewangelia podaje cztery warunki, których spełnienie uzdalnia człowieka do przyjęcia miłosierdzia Bożego. Tworzą one jedność, a zatem wszystkie muszą wystąpić w życiu człowieka, aby miłosierdzie Boże zostało mu przekazane. Wymieńmy je zatem pokrótce. Bóg okazuje miłosierdzie tylko tym, którzy się Go „boją"! Słowo to w ustach Boga oznacza „szanują". Nie ma tutaj zatem mowy o jakimkolwiek zastraszaniu człowieka. Ten, kto szanuje Boga, stara się myśleć tak, jak myśli Bóg i postępować na co dzień zgodnie z boskim myśleniem. Drugim zatem warunkiem, jaki musi być spełniony, by dostąpić miłosierdzia Bożego, jest nawrócenie. Każde nawrócenie, nie może być werbalne, lecz obfite w stosowne owoce. Owocem prawdziwego nawrócenia jest naprawienie wyrządzonego zła i hojne wynagrodzenie krzywd wyrządzonych jednostce i społeczeństwu. Dobitnym wzorem nawróconego, który wygrał życie, jest celnik Zacheusz z Jerycha. I szacunek dla Boga, i nawrócenie, i naprawienie oraz wynagrodzenie krzywd jest możliwe dla człowieka dzięki łasce Boga. A otrzymujemy te łaski dzięki miłosierdziu Najwyższego. Należy o tym nigdy nie zapominać. Pamięć o doświadczanym nieustannie miłosierdziu ze strony Ojca z nieba ma nas skłaniać do naśladowania Go i okazywania wszystkim, i we wszystkim miłosierdzia naszym bliznim! Jezus ujął tę prawdę w zasadę mądrości wiodącej do szczęścia i ogłosił jako obowiązująca w Kazaniu na górze: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią". Ze względu na ważność tego aksjomatu powtórzmy jeszcze raz. Bóg okaże nam miłosierdzie pod warunkiem, że i my je okazujemy innym ludziom. Jeśli nie, to i On go nam nie udzieli. Można to wyczytać w przypowieści o dłużnikach (Mt 18, 23-35). Ale w związku z tym pojawia się kolejny problem.

Czy każdy dobry czyn wykonywany przez nas dla bliźniego Bóg uzna za czyn miłosierny. Powszechnie uważa się, że każdy. A jak jest w istocie? Aby dobry czyn został uznany przez Boga za miłosierny i wpisany na konto człowieka jako zasługujący, musi spełniać pewne istotne, wręcz „żelazne" warunki. Przede wszystkim musi być podjęty tylko i wyłącznie w imię posłuszeństwa Bogu i spełniany tylko dla Boga. Chodzi o intencję. Ewangelia oddaje tę zasadę w słowach: „Niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie" (Mt 6, 3- 4); „Gdy go zobaczył wzruszył się głęboko" (Łk 10, 33). Poza tym warunkiem czyn prawdziwie miłosierny odznacza się innymi przymiotami. Obejmuje wszystkich bez wyjątku ludzi, wznosząc się ponad wszelkimi podziałami, odmiennościami, uprzedzeniami, zaszłościami. Przekracza wszelkie bariery. Poza tym jest uprzedzający, profesjonalny, nieograniczony w czasie i środkach, czuły, weryfikowany. Wzorem czynu autentycznie miłosiernego jest posługiwanie Samarytanina z Łukaszowej przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30nn).

O czym jeszcze warto pamiętać, by miłosierdzie wobec bliźnich było stałym składnikiem naszego życia? Bóg przebacza nam grzechy jeszcze za naszego życia na ziemi (Por. Mt 18, 23-35). Na Sądzie Ostatecznym Bóg już nie rozlicza nas z grzechów, bo zniweczyło je bezpowrotnie Boskie miłosierdzie. Bóg rozlicza nas wówczas z miłosierdzia wobec bliźnich (por. Mt 25, 31-46). Miłosierdzia, które jest znakiem dobrze spełnionej miłości do Boga i do samych siebie.

Modlitwa powszechna
–prośmy o postawę poszanowania wobec Boga,
– prośmy o myślenie, wybieranie i działanie zgodnie z myślą Bożą,
– prośmy o hojność w naprawianiu krzywd wyrządzonych,
– prośmy o stałość w postawie miłosierdzia wobec innych i samych siebie,
– prośmy, abyśmy innym nie przeszkadzali w byciu dobrymi,
– prośmy, aby nasze czyny miłosierdzia spełniały boskie standardy.

Słowo na rozesłanie
Według naszego Boga Brata, Jezusa w dobrze pojętej trosce o życie najważniejsza jest zabieganie o mądrość, czyli miłowanie tego, co Bóg miłuje. Mądrość czyni nas bowiem nieśmiertelnymi. Równie ważna jest dbałość o wiarę. Dzięki mądrości nie jest ona naiwnością, lecz ścisłym posłuszeństwem Bogu. W parze z tymi wartościami idzie zabieganie o miłosierdzie Boże. Otrzymujemy go na tyle od Boga, na ile okazujemy go innym, wszystkim jednak, bez najmniejszego wyjątku, ludziom. Na tych trzech filarach zasadza się ewangelicznie rozumiana troska o życie zarówno doczesne jak i wieczne.

Inspiracja
Życie ludzkie jest relacją. Życie można mieć nie przez zamykanie się w sobie, lecz tylko w relacji do drugiego. A relację podstawową stanowi odniesienie do Boga. (Benedykt XVI, Spotkanie z duchowieństwem diecezji rzymskiej, 2 III 06)