Wtorek 1. tyg. Adwentu

ks. Tomasz Jelonek, 1.12.2009

Abyśmy się stali prostaczkami w oczach Boga

W poprzednim rozważaniu poznaliśmy postać proroka Izajasza, którego w okresie Adwentu słuchamy w pierwszym czytaniu liturgicznym. Dziś zastanowimy się nad księgą, która nosi nazwę Księgi Izajasza, jest ona bowiem pismem rodzącym pewne trudności, zwłaszcza w odniesieniu do swej jedności.

Pierwsza część Księgi Izajasza pod względem tła historycznego odpowiada czasom działalności proroka, druga zaś nawiązuje do czasów o wiele późniejszych. Są to czasy deportacji babilońskiej i restauracji w epoce perskiej. Oczywiście prorok żyjący w wieku ósmym mógł otrzymać wizje dotyczące późniejszych losów narodu i treść tych wizji przekazać w swych mowach. Mowy te spisane za życia proroka mogły być później jeszcze zretuszowane i nieco uaktualnione przez redaktora żyjącego po niewoli. Tradycja przez długie wieki uważała, że Izajasz wybiegał myślą naprzód i mówił o czasach późniejszych. Księga Syracha tak go charakteryzuje:

Wielkim duchem ujrzał rzeczy ostateczne
i pocieszył strapionych na Syjonie.
Objawił to, co miało przyjść, aż do końca wieków
i rzeczy zakryte wprzód, nim się stały (48, 24 n.).

Jakież jednak znaczenie mogłyby mieć dla współczesnych mu ludzi wypowiedzi, w których Izajasz zapowiedziałby upadek Jerozolimy, mający nastąpić po stu pięćdziesięciu latach, mówiłby o Babilonii, wtedy gdy realną wrogą potęgą była Asyria i pocieszałby nadzieją powrotu, który nastąpił po dwóch wiekach.

Nic więc dziwnego, że nasuwa się inne rozwiązanie, negujące jedność Księgi i przypisujące rozdziały, począwszy od czterdziestego, innemu lub innym prorokom. Jest to rozwiązanie zupełnie naturalne. Jeszcze w średniowieczu wysunął je żydowski uczony Aben-Ezra (+1167), a pojawiło się bardziej zdecydowanie pod koniec osiemnastego wieku.

Twierdzenie o odrębności literackiej pierwszej i drugiej części Księgi wysunęli J. G. Eichhorn (1783) i Ch. Döderlein (1787). Przyjęli oni, że drugą część Księgi napisał nieznany z imienia prorok działający pod koniec deportacji babilońskiej. Nazwano go umownie Deutero Izajaszem (Drugim Izajaszem).

B. Duhm zauważył następnie, że tak wyodrębniona druga część Księgi Izajasza (rozdziały 40-66) także nie stanowi jedności, ale rozbija się na dwie jednostki. Pierwsza z nich (rozdziały 40-55) pochodzi z czasów deportacji, a więc związana jest z nauką Deutero Izajasza, natomiast druga odnosi się do czasów po niewoli. Według Duhma ta ostatnia część powstała w okresie reformy Ezdrasza i Nehemiasza i została przypisana odrębnemu prorokowi nazwanemu Trito Izajaszem. Obejmuje ona rozdziały 56-66.

Niezależnie od zagadnień literackich Księga Izajasza w całości jest pismem kanonicznym, to znaczy napisanym pod natchnieniem Bożym i dla nas jest tekstem świętym, który zawiera pouczenia o zbawieniu.

We fragmencie dziś odczytanym prorok zapowiada przyszłego króla, pochodzącego z rodu Dawida (Jesse był ojcem Dawida), który nadejdzie w czasach ostatecznych i wyposażony będzie mocą Ducha Świętego. On to zaprowadzi harmonię w całym świecie zilustrowaną w Księdze Izajasza przez obraz przedziwnej harmonii świata zwierzęcego. Trzeba podkreślić, że nie jest to obraz biologiczny, ale teologiczny. Jest to obraz, a nie stwierdzenie realnej rzeczywistości. Zwierzęta mięsożerne od początku karmiły się innymi zwierzętami i ostatecznie jest to także wyraz porządku i harmonii całej przyrody, w której dzięki temu unika się przerostu jakiejś populacji, co naruszałoby harmonię całości.

Ewangelia wyraźnie stwierdza, że Jezus jest tym Oczekiwanym, On działa mocą Ducha Świętego, w którym się rozradował w związku z przedziwnym działaniem Ojca, który zakrył tajemnice przed tymi, którzy uważają się za mądrych, a objawił je prostaczkom. Okres Adwentu ma nas prowadzić do postawy prostaczków, którym przekazana zostanie mądrość Boża.