Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

ks. Andrzej Mojżeszko, 7.12.2009

 

Wieża pełna łaski

W Litanii loretańskiej dwukrotnie modlimy się do Matki Bożej używając słowa „wieża". Najpierw jest to wezwanie „wieżo Dawidowa", drugim razem „wieżo z kości słoniowej". Dlaczego do Maryi odnosimy słowo „wieża"? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć do symboliki.

„Aby ziemia trzymała się nieba, ludzie wbili w niebo wieże: siedem srebrnych ćwieków, cenniejszych od złota" - tak pewien poeta (Reiner Kunze) opisuje znaczenie siedmiu wież zdobiących miasto Lubeka. Wieża łączy niebo i ziemię.

Była też taka wieża, która była znakiem tęsknoty za tym, co niebiańskie i Boskie, lecz zamieniła się w pomnik ludzkiej zarozumiałości, grzesznej dumy. Mowa tu oczywiście o wieży Babel.

I choć wieże kościelne, te pierwsze, wybudowano jako podpory dla dzwonów, to z czasem wieża stała się znakiem transcendencji. Stała się znakiem wyjścia poza to, co ziemskie, aby ziemia łączyła się z niebem. Wieża wyznacza główny kierunek życia człowieka, owo dążenie ciągle wyżej, w górę. „Dążcie do tego, co w górze" - napisze św. Paweł.

Wieże miały też znaczenie obronne, szczególnie te w systemie murów obronnych; oprócz tego w środku miasta budowano wieżę, która służyła mieszkańcom jako ostatnie miejsce schronienia. Pismo Święte porównuje do takiej wieży Boga – modli się psalmista: „Ty jesteś dla mnie obroną, wieżą warowną przeciwko wrogowi" (Ps 61, 4).

W tym kontekście łatwiej zrozumieć odniesienie słowa „wieża" do Matki Bożej. Jest wieżą, bo chroni nas przed niebezpieczeństwami; do Niej uciekamy się w trudnych sytuacjach. Jest z „kości słoniowej", bo jest najpiękniejszym i najdroższym kwiatem, jaki wyrósł na ziemi.

Maryja jest podobna do wieży, bo łączy niebo z ziemią w tajemnicy zwiastowania. Wieża wskazuje i mówi: tu jest Pan, tu mieszka Pan. Patrząc na Maryję możemy powiedzieć: tu zamieszkał Pan.

Kształt wieży mają również latarnie morskie, które budowano w pobliżu portów, aby żeglarze mogli bezpiecznie dopłynąć do przystani. Od czasów starożytnych wieża-latarnia morska była dla chrześcijan symbolem wiecznego celu, do którego zdąża łódź życia.

Maryja jest dla nas latarnią, którą Bóg zapalił dla nas, gdy uwolnił ją ze zmazy grzechu pierworodnego.

I kiedy dziś dziękujemy Bogu za Maryję, to jednocześnie chcemy prosić, aby ta Boża latarnia była zawsze obecna na drogach naszego życia. By nigdy nie zgasła; by świeciła zwłaszcza wtedy, gdy przyjdą na nas trudne chwile.