Czwartek 2. tyg. Adwentu

ks. Andrzej Mojżeszko, 10.12.2009

Gwałtownicy

Słowa Pana Jezusa o gwałtownikach – jak zaznaczają komentarze – należą do jednych z najtrudniejszych w Ewangelii. Dziś czytamy jej fragment w redakcji św. Mateusza. A w nim właśnie te trudne słowa: „A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je" (Mt 11, 12).

Spróbujmy zatrzymać się nad trzema myślami. Pierwsza to problem królestwa niebieskiego, druga to fakt, że królestwo doznaje gwałtu i trzecia: kim są owi gwałtowni ludzie?

Pan Jezus chce nam powiedzieć, że królestwo Boże trwa od czasów Jana Chrzciciela. Do tego czasu – czytamy w następnym wersecie – „Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana" (Mt 11, 13). Prorocy więc zapowiadali to, co wraz z pojawieniem się na ziemi Jana Chrzciciela stało się faktem. Inaczej mówiąc, gdy na ziemi pojawił się Jan, nastąpił czas wypełnienia się królestwa. Wprawdzie on nie ustanowił królestwa, ale swoim życiem i działaniem głosił jego obecność.

Komentarze sugerują, że w tym momencie można iść dwiema drogami. Można spojrzeć na królestwo od strony negatywnej i od strony pozytywnej. Te spojrzenia wyznaczają między innymi dwa znaczenia słowa człowieka „gwałtownego". Z jednej strony ów „gwałtownik" to człowiek, który jest silny, odważny, który wszystko czyni dla osiągnięcia królestwa. I to jest to znaczenie pozytywne. Ale z drugiej strony, w znaczeniu negatywnym, człowiek gwałtowny to ten, który chce pozbawić ludzi królestwa, który wyrządza krzywdę królestwu.

To pierwsze spojrzenie kieruje naszą uwagę w stronę Jana Chrzciciela i tych wszystkich, którzy są odważni, gorliwi i radykalni; którzy nie szczędzą wysiłku i czynią wszystko, aby zdobyć królestwo. To zdobywanie nie jest oczywiście podejmowaniem działania zbrojnego. Drogą do zdobycia królestwa jest natomiast pokuta czy słuchanie słowa. To rozumienie jest bliskie temu, co obecnie przeżywamy. W okresie Adwentu staramy się bowiem uważniej słuchać słowa Bożego. Wzór w słuchaniu słowa widzimy w Matce Bożej. Warto podejmować ten wysiłek, bo jego owocem jest zdobycie królestwa.

I mamy jeszcze spojrzenie negatywne, które sugeruje nam, że królestwo doznaje gwałtu i są tacy, którzy go niszczą. W tym rozumieniu gwałtownikami byliby przeciwnicy Jezusa i Jana Chrzciciela, na przykład faryzeusze. Można byłoby tu jeszcze dodać zelotów, którzy przemocą chcieli tworzyć królestwo...

W historii interpretacji tego fragmentu Ewangelii był czas, w którym za gwałtowników uważano tych, którzy podejmują wysiłek zdobywania królestwa przez przezwyciężanie samych siebie. Niech ta myśl pozostanie w naszych sercach. Podejmijmy w okresie Adwentu większy wysiłek pracy nad sobą, nad swoimi słabościami, grzechami. Im więcej w nas będzie Boga, tym krótszy będzie czas zdobycia królestwa. I pamiętajmy, aby mocno trzymać się słowa Bożego. Królestwo zdobywa się wielkim wysiłkiem...