- Strona główna
- Rozważania adwentowe
- Piątek 2. tygodnia Adwentu
Piątek 2. tygodnia Adwentu
ks. Andrzej Mojżeszko, 11.12.2009
Tajemnica odrzucenia
Nikt z nas z pewnością nie chciałby być odrzuconym. Widzimy
jednak, że doświadczenie odrzucenia
jest obecne w naszych rodzinach, czasem między małżonkami
czy przyjaciółmi, w
szkołach, zakładach pracy...
Nie każdy
może się znaleźć w takiej sytuacji.
Jest jednak taka przestrzeń
życia, w której doświadczenie odrzucenia
jest właściwie nieuniknione. To
bycie chrześcijaninem,
ale nie tym tylko z nazwy. Prawdziwy chrześcijanin – jak słyszeliśmy
w dzisiejszym psalmie responsoryjnym – „w prawie Pańskim upodobał
sobie i rozmyśla
nad nim dniem i nocą".
Opierając swe życie na Bogu „wydaje
owoc we właściwym czasie... a wszystko
co czyni, jest udane". Życie
takiego chrześcijanina
musi się zderzyć – znów wracamy do
psalmu – z występnymi,
grzesznikami czy szydercami... Takich chrześcijan to pokolenie, w którym żyjemy, musi odrzucić. Dlaczego? Bo taki chrześcijanin nie będzie
„tańczył" jak chce świat. Bo taki chrześcijanin nie będzie płakał nad tym, nad czym płacze świat. Nie będzie biadał nad tym, co jest tylko
plewą, którą wiatr rozmiata.
Doświadczenie
odrzucenia było także udziałem proroka Jana
Chrzciciela, który „nie jadł
i nie pił". Mówiono
o nim - czytamy w Ewangelii - że
robi to dlatego, bo „zły
duch go opętał". Ówczesnemu pokoleniu
nie podobał się także Jezus. I choć – w przeciwieństwie do Jana – jadł i pił, to mówiono o Nim, że to żarłok i pijak, a na domiar
złego: przyjaciel
celników i grzeszników. I On też
został odrzucony.
Ten, kto idzie śladem
Proroka znad Jordanu i Jezusa z Nazaretu, wie, że tajemnica odrzucenia jest wpisana w jego życie. Odrzucenie z powodu
upodobania w prawie Pańskim
jest czytelnym znakiem, że
idziemy drogą,
która Panu jest znana, a jest to droga sprawiedliwych.
Odrzucenie jest okazją
umocnienia się na
tej drodze. Ostatnie zdanie z dzisiejszego fragmentu Ewangelii brzmi: „A jednak
mądrość jest usprawiedliwiona
przez swe czyny" (Mt 11, 19). A więc
nie dzieci tego świata
będą nas usprawiedliwiać – ale nasze czyny. Nie
dzieci tego świata,
ale dzieci mądrości czyli ci, którzy w prawie
Pańskim upodobali
sobie.
Czas Adwentu to doskonała okazja, aby podjąć konkretne czyny mądrości.
Przykład widzimy w osobie
Pana Jezusa. Mimo przykrych słów
ze strony dzieci tego świata,
był On nadal
przyjacielem celników i grzeszników. Doświadczając odrzucenia, sam nikogo
nie odrzucał.
Może
trzeba nam przemyśleć nasze relacje z bliskimi.
Może to my jesteśmy tymi, którzy odrzucili
kogoś, kto miał inne zdanie niż my... Może to my odrzuciliśmy, bo ktoś nam nie „zatańczył" tak, jak chcieliśmy...
Pamiętamy,
że Pan daje światło życia tym, którzy idą za Nim. To światło otrzymujemy, gdy nie
odrzucamy, choć
sami możemy zostać odrzuceni. Iść za Jezusem znaczy
zgadzać się na spotkanie z tajemnicą odrzucenia.