Wtorek 3. tygodnia Adwentu

ks. Tadeusz Mrowiec, 15.12.2009

Naśladować grzeszników

Czas Adwentu, to czas zmiany swojego życia. W dzisiejszej Ewangelii Jezus, zachęcając nas do zmiany postępowania, jako wzór wskazuje nam postawy grzeszników.

Nawróceni grzesznicy

Jezus kontynuuje rozmowę ze starszymi ludu. Posługując się prostą przypowieścią o pracy w winnicy, chce skłonić słuchaczy do odkrycia drogi do królestwa niebieskiego. Każdy ma swój czas. Podobnie jak drugie dziecko z przypowieści, każdy człowiek, który odrzucił pierwsze wezwanie do nawrócenia, może zmienić swą decyzję i odpowiedzieć na Bożą propozycję. Przykład godny naśladowania dają publiczni grzesznicy, celnicy i nierządnice, którzy przejęli się nawoływaniem Jana Chrzciciela i przyjęli chrzest nawrócenia. Może przez wiele lat nie dostrzegali zła w swojej postawie. Z czasem przyzwyczaili się do grzechu. Opinia publiczna uważała ich za grzeszników, ale nikt nie wzywał do zmiany życia. Dopiero Jan Chrzciciel, przez przykład pokuty i surowego życia oraz głos docierający do głębi sumienia, doprowadził ich do zmiany postępowania.

Jezus, wskazując na przykład nawróconych grzeszników, wzywa do opamiętania się arcykapłanów i starszych ludu, którzy uważali się za sprawiedliwych. Ludzi zapatrzonych w swoje opinie i racje, niezdolnych do zmiany swojego życia. Można powiedzieć, że Jezus wymaga bardzo trudnej rzeczy. Faryzeusz, który pogardzał zawodem celnika współpracującego z rzymskim okupantem, arcykapłan, który pogardzał losem każdej kobiety sprzedającej swoje ciało, teraz ma naśladować jej nawrócenie. Królestwo Boże nie jest z tego świata i drogi, które prowadzą do niego, też nie są z tego świata.

Stanowcza decyzja

Czego może nas nauczyć nawrócenie nierządnicy i celnika? Przypomnijmy sobie dwie historie nawrócenia. W pierwszej kobieta cudzołożna zostaje przyprowadzona do Jezusa. Skazana na śmierć przez ukamienowanie została ocalona przez Jezusa. W tej dramatycznej sytuacji doświadczyła konsekwencji grzechu, którą była śmierć, oraz ocalenia życia dzięki postawie Jezusa. W tym doświadczeniu zrodziła się w niej stanowcza decyzja zerwania z grzechem.

Z tej historii płynie ważne pouczenie dla przeżywania sakramentu pokuty. Każdy z nas powinien podczas rachunku sumienia zobaczyć konsekwencje swego grzechu w swoim życiu. Trzeba postawić sobie pytanie, do czego doprowadził mnie grzech? Co straciłem? Kogo skrzywdziłem? Jakie są konsekwencje mojego grzechu w moim życiu? Często czynimy rachunek sumienia zbyt powierzchownie, nie wnikamy głębiej w struktury i mechanizmy zła. Dlatego tak szybko powracamy do tych samych grzechów. Tymczasem potrzebne jest stanowcze odwrócenie się od popełnionego zła, potrzebna jest stanowcza decyzja. Jezus w każdym sakramencie pokuty czeka na naszą decyzją, aby mógł wyrzec do nas słowa: Idź, a od tej chwili już nie grzesz (J 8, 11).

Druga historia to nawrócenie celnika Zacheusza. Kiedy otworzył swój dom i swoje serca dla Jezusa, zobaczył dokładnie zło, jakie popełnił przez nadużycie swego urzędu. Skruszony głębokim żalem postanawia czterokrotnie wynagrodzić wyrządzone krzywdy. Serce uwolnione od grzechu staje się wolne w miłości do bliźnich. Każdy, kto szczerze się nawraca, pragnie wynagrodzić wyrządzone krzywdy. Postawmy sobie pytanie, czy przepraszamy bliskich po spowiedzi za złe słowa, za przekleństwa wypowiedziane wobec dzieci, za obmowy? Zdolność do wynagrodzenia krzywdy jest znakiem prawdziwego nawrócenia. Człowiek nawrócony czyni więcej dobra, aby wynagrodzić dawne grzechy.

Nawrócona nierządnica i nawrócony celnik to wzory, na jakie dzisiaj wskazuje nam Jezus. Przy adwentowej spowiedzi pamiętajmy o stanowczych postanowieniach i wynagrodzeniu za wyrządzone bliźnim krzywdy.