Środa 3. tygodnia Adwentu

ks. Tadeusz Mrowiec, 16.12.2009


Rozpoznać Mesjasza

W swoim przyjściu na ziemię Bóg nadal pozostaje tajemniczy. W dzisiejszej Ewangelii sam Jan Chrzciciel, który zapowiadał przyjście Mesjasza, poszukuje potwierdzenia Jego obecności na ziemi.

Pytanie Jana Chrzciciela

Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? (Łk 7, 19). To bardzo ciekawe pytanie Adwentu. Jan Chrzciciel, Głos wołający na pustkowiu, Prorok, który zapowiadał przyjście Mesjasza, sam musiał podjąć trud Jego rozpoznania. To znamienne działanie Boga, który stopniowo objawia się człowiekowi. Zawsze pozwala się rozpoznać na tyle, na ile człowiek jest przygotowany. Z czasem, w miarę wypełniania otrzymanego zadania, człowiek rozpoznaje kolejne Boże zamiary. Bóg nieustannie pociąga swoją tajemnicą.

Jan Chrzciciel wskazał Jezusa jako Baranka Bożego, to znaczy jako Mesjasza już nad Jordanem podczas chrztu. Niemniej nie znany mu był sposób objawienia pełnej działalności Mesjasza. Wsłuchując się w wieści, które docierały do niego, próbuje rozpoznać zapowiedzi proroków Starego Testamentu. Przed samą śmiercią potrzebuje jednak potwierdzenia. Jezus odpowiadając Janowi, pozostawia nam ważną wskazówkę. Bóg objawia swoje działanie poprzez życie najbardziej potrzebujących, najbardziej dotkniętych człowieczym losem. Najbardziej naznaczonych cierpieniem i grzechem.

Rozpoznać Jezusa

Z której strony w tym roku Jezus przybliża się do mojego życia? Kto jest Jego posłańcem? Uczniowie Jana Chrzciciela otrzymują od Jezusa konkretną wskazówkę. Otwórzcie szerzej oczy, nastawcie lepiej uszy. Popatrzcie z większą wiarą, słuchajcie z większą uwagą życia otaczających was ludzi. To w nich przychodzi do was Bóg.

Niewidomi odzyskują wzrok. Może ktoś z najbliższych w ostatnim czasie dostrzegł jakieś dobro w swoim życiu. Troskę rodziców, miłość żony, wierność męża. Do tej pory tego nie doceniał. Teraz potrafi okazać wdzięczność.

Chromi chodzą. W sąsiedztwie już dawno leży chory człowiek. Wielu zagonionych ludzi o nim zapomniało. Ktoś pewnego dnia postanowił go odwiedzić. I od tej pory czyni to systematycznie. Nauczył się chodzić tam, gdzie jest najbardziej potrzebny.

Trędowaci doznają oczyszczenia. Wiele jest grzechów publicznie znanych. To jak trąd, który inni omijają. Bóg jednak znajduje drogę do każdego człowieka. Swoim miłosierdziem oczyszcza z każdego grzechu.

Głusi słyszą. Sytuacja wielu rodzin woła o pomoc. Nieraz potrzeba zorganizowanej struktury w rodzinie, w parafii, w dzielnicy czy bloku, aby obudzić z obojętności wobec bliźniego.

Umarli zmartwychwstają. Bóg przychodzi tam, gdzie ludzie wydostają się z ciężkich nałogów. Powracają do normalnego życia. Cuda dzieją się nieustannie wokół nas.

Ubogim głosi się Ewangelię. Jest coraz więcej ludzi, którzy nie znają nauki Jezusa. Może słyszeli wiele medialnych komentarzy o grzechach, złu, niezrozumieniu życia chrześcijańskiego. Niemniej czekają na prawdziwą, zdrową naukę Jezusa, czekają na Dobrą Nowinę głoszoną słowem i życiem przez nas chrześcijan.

Czas Adwentu, to czas, aby otwierać szerzej swoje oczy, aby uwrażliwiać swój słuch. Wtedy rozpoznamy przychodzącego Boga i pomożemy przyjąć Go naszym bliskim.