- Strona główna
- Kazania i homilie
- Niedziela Świętej Rodziny
Niedziela Świętej Rodziny
Ks. Łukasz Piórkowski, 27.12.2009
Jak rozmawiać, żeby się zrozumieć? (dla młodzieży)
Często
mówimy: wspaniałe Święta i przypominamy sobie
wigilie - długie
godziny spędzone w gronie
najbliższych. W tym
samym momencie druga osoba odpowiada: doskonale cię rozumiem, ale wyobraża sobie wspaniałą zimową
scenerię, możliwość odpoczynku i niepowtarzalne
świąteczne wyprzedaże. W punkcie „wspaniałe Święta" na naszych mapach
znajdują się zupełnie odmienne rzeczy.
Myślimy
często o sobie lub
o innych: osoba rozmowna albo nierozmowna. Stwierdzamy: musimy porozmawiać i w odpowiedzi słyszymy: no przecież właśnie rozmawiamy. Prosimy: porozmawiaj ze mną, mając na myśli coś więcej niż po prostu wymianę słów choćby właściwych i w gramatycznym porządku. Czym więc
jest rozmowa w naszym codziennym życiu?
Spróbujmy odnaleźć
te wątki
dzisiejszego Święta, które odnoszą się do fundamentów naszych
relacji.
Jako wybrańcy
Boży
Święci
i umiłowani
obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć,
pokorę,
cichość,
cierpliwość znosząc jedni drugich i wybaczając
sobie nawzajem..
Rozmowa to taki rodzaj kontaktu, który pojawia się, kiedy osoby mówią i słuchają w sposób maksymalny.
Przyjmijmy więc tę perspektywę po to, by móc się zastanowić nad tym, w jaki sposób
rozmowa stanowi niezbywalny most łączący różne światy, które nosimy w sobie.
Słowem: jak powinno
się rozmawiać, żeby się zrozumieć. Dobra rozmowa powinna
być dialogiem.
Oznacza to skupianie uwagi nie tylko na tym, co ja myślę
i chcę powiedzieć, ale także na tym, co myśli i chce powiedzieć druga strona. W ten
sposób następuje
zazębiająca się wymiana.
Każdy
na ogół słucha, kiedy mówi do
niego druga osoba. Słucha,
ale nie słyszy, bo
albo jest skoncentrowany na swoich racjach albo już się
zastanawia nad odpowiedzią.
Autentyczne słuchanie
zawiera w sobie intencję
zrozumienia, co chce powiedzieć
inny człowiek. Ważne są słowa, ale również to, co się słowom wymyka lub dzieje
obok słów. To niełatwe, lecz uzasadnione.
Wiele nieporozumień
wynika z odmiennego pojmowania tej samej sprawy. Czego więc potrzebujemy, żeby mogła zawiązać się dobra rozmowa? Kiedy człowiek jest arbitralny,
często mówi: to nie
jest tak albo nie masz racji. Nasz egoizm każe nam nade wszystko domagać się
zrozumienia naszych własnych
interesów. Człowiek
unika rozumienia tego, co wnosi zamęt
w świat jego własnych przekonań.
Lubimy wierzyć,
że to my zawsze
mamy rację.
Zawracanie sobie głowy
problemami innych uważamy
za stratę czasu.
Ilu z nas słucha wyłącznie samych siebie a nawet
z rozkoszą wsłuchuje się w tembr własnego głosu. Ilu z nas nie słucha żadnych pytań, nawet tych samemu
sobie na niby zadawanych. Rozmowa to w przeciwieństwie do gadaniny poważna rzecz.
I rzadka. Umiejętność uważnego słuchania to warunek
konieczny, więcej -
podstawowym elementem rozmowy jest również poczucie wolności myślenia.
Zarówno my jak i nasi rozmówcy mamy prawo myśleć
po swojemu. Kiedy to prawo zostanie uszanowane, każdy jest bardziej skłonny przyjrzeć
się swojej opinii i
ewentualnie ją
skorygować.
Jezus posiadał
niezwykłą sztukę uważnego słuchania. Oddawał się słuchaniu tak, że rozmówca od razu był doceniony. Co ciekawe, święty Łukasz właśnie w kontekście
pobytu Jezusa w świątyni jerozolimskiej oraz
perypetii Józefa i Maryi z tym związanych,
rozróżnia dwa
stany: rozumienie i pojmowanie. Wielu ludzi coś rozumie, ale jednocześnie nie pojmuje. Stąd popularne w Polsce powiedzenie, że ktoś rozumie głową, ale nie sercem.
Porozumienie z innym człowiekiem
wymaga także
wczucia się w jego
sytuację. Taka
postawa wymaga rzecz jasna dobrej woli w stosunku do ludzi. Agresja,
oszczerstwo, plotka uniemożliwiają jakikolwiek dialog.
Niegdyś
na krakowskim Kazimierzu siedemdziesięciu
rabinów podjęło
trud przetłumaczenia
jednego wersetu z Tory na język
polski. Byli oni oddzieleni od siebie. I ku zaskoczeniu, wszyscy przetłumaczyli werset
jednakowo. Proszę,
zwróćcie uwagę, iż sukces byłby bez wątpienia o wiele bardziej
spektakularny, gdyby ci rabini przetłumaczyli
ten tekst jednakowo, ale będąc zgromadzeni w jednym
pomieszczeniu.
Porozumiewanie
się, rozmowa
to jedna z najtrudniejszych sztuk życia. Ile zła można by uniknąć, gdyby ludzie umieli się porozumiewać. Porozumieć się to
znaczy iść po rozum
drugiego, to znaczy objąć i pojąć jego myślenie. Nie przekonać do swojej racji, albo też osiągnąć jakiś kompromis, ale właśnie pojąć myślenie,
odczuwanie drugiego