2. niedziela po Narodzeniu Pańskim

ks. Aleksander Radecki, 3.01.2010

Czytania: Syr 24, 1-2. 8-12; Ef 1, 3-6. 15-18; J 1, 1-18.

„Dobrze widzi się tylko sercem" – znane słowa Małego Księcia. Najwidoczniej ludzie, którym objawiło się Słowo, które ciałem się stało, nie umieli dobrze widzieć, gdyż zabrakło im „światłych oczu serca" – zabrakło Mądrości!

Jak to możliwe? Przecież czekali na Mesjasza, czytali proroctwa, słuchali Jana, który zaświadczył o Światłości – wręcz wskazał ręką Zbawiciela – i nic?! „Świat Go nie poznał, (...) swoi Go nie przyjęli" – dlaczego?!

Czytając Ewangelię nie mogę oprzeć się przekonaniu, że powodem „zatwardziałości serc" czy jakiejś „blokady" umysłowej ludzi współczesnych Jezusowi, były ich własne wyobrażenia, jak ma wyglądać i działać Mesjasz, Jego królestwo, nauka. Z drugiej strony niewątpliwie pojawiał się strach przed radykalnym nawróceniem, gdyż wtedy nastąpi utrata dóbr tego świata, zniknie ludzkie, doczesne szczęście.

A dziś – czy jest inaczej, czy jesteśmy mądrzejsi od poprzednich pokoleń, czy umiemy uczyć się na cudzych i własnych błędach?

Mamy za sobą święta Bożego Narodzenia, jutro wejdziemy w kierat codzienności – i co: już po wszystkim, „nic się nie stało", „święta, święta i po świętach"?

Po zakończeniu adwentowych rekolekcji jeden z mych znajomych przesłał mi w liście swoje przejmujące świadectwo:

„Powierzyłem się Panu Jezusowi, kładąc rękę na Piśmie Świętym na 100% – bez zostawiania sobie marginesu na »tak, ale...«. I jakoś mi wyraźnie lżej na duszy! Nie wszyscy się odważyli, zresztą nikt nie popędzał, ale powiem szczerze, że się lekko wzruszyłem! Nawet takie stare pudło jak ja (za niecałe 2 miesiące 70 latek się kończy) może dyskretnie poczuć dziwną wilgoć w oczach!".

O to właśnie chodzi: 100%, bez marginesów, „na przepadłe". To udało się Maryi i Józefowi, pasterzom i Mędrcom ze Wschodu – to może udać się i nam, gdy Boża mądrość zagości w naszych sercach. Ta nadprzyrodzona mądrość, która pozwala zdobyć sztukę życia, zakłada uznanie Dekalogu jako programu działania w codzienności, stawiając w centrum Słowo, Które wśród nas zamieszkało i mieszka – Jezusa.

Dowodem posiadania skarbu mądrości będą zawsze zgięte przed Bogiem kolana – nawet wtedy, gdy cielesnymi oczami zobaczymy kwilące w grocie Dzieciątko.