Piątek 3. tyg. Wielkiego Postu

ks. Zbigniew Kapłański, 5.03.2010

Przedziwna Boża sprawiedliwość...
(rozważania drogi krzyżowej zainspirowane orędziem Papieża Benedykta XVI napisanym na Wielki Post 2010)

Stacja I
Człowiek wydaje wyrok

Człowiek prawie zawsze chwali się, że jego osąd jest obiektywny, słuszny, niezależny. Ale „nieprawość ma swoje źródło we wnętrzu człowieka, w jego sercu". A w tym sercu są różne lęki i ukryte pragnienia. Tym bardziej nieobiektywne są nasze sądy, im więcej „nas kosztuje" sprawiedliwe nazwanie rzeczy po imieniu.

Przepraszamy Cię, Panie Jezu, za lęk Piłata i za nasze lęki. Przepraszamy, że – gdy trudno – nie zawsze umiemy przyznać Ci rację.


Stacja II
Pan Jezus po raz pierwszy daje dowód miłości

Przecież Pan Jezus doskonale wie, co było w sercu Piłata, w sercach faryzeuszy i kapłanów ze świątyni. Mógłby już wtedy wydać swój wyrok, wyrok sprawiedliwy, przecież „zapłatą za grzech jest śmierć". A tymczasem Jezus poddaje się ludzkim wyrokom i pokazuje cierpliwość Bożego Miłosierdzia. On chce, abyśmy pamiętali, że jeśli tylko uznamy swoją winę, możemy do Niego wrócić, wraz z Nim wziąć swój krzyż, licząc na Jego pomoc...

Dziękujemy Ci, Panie, za to, że bierzesz krzyż, nasz krzyż.

Stacja III
Pierwszy upadek Pana Jezusa

Każdego dotyka pokusa samowystarczalności, niekiedy jej ulegamy przez dłuższy czas. Ale zawsze, prędzej czy później – przychodzi chwila, kiedy boleśnie zauważamy, że sami bardzo niewiele możemy, że brak nam cierpliwości, nie umiemy nawet wobec samych siebie być konsekwentni i wierni wobec własnych ustaleń. Gdy upadniemy, to widać naszą słabość, ale podniesiemy się tylko wtedy, gdy ją nazwiemy, gdy się do tego przed Panem Bogiem przyznamy.

Dziękujemy za Twoje podniesienie się z prochu ziemi, dziękujemy, że i nas chcesz podnieść, ilekroć wyciągniemy rękę do Ciebie.


Stacja IV
Pan Jezus spotyka Swoją Matkę

Maryja najlepiej wiedziała, że Jej Syn jest Darem Boga. Wiedziała, że to wszystko, co Ona robi, to tylko jeden z wyrazów wdzięczności wobec Bożego zaufania. Pomaga, jak tylko człowiek może i natychmiast okazuje się, że słaby człowiek może „pomagać samemu Bogu". Każde umocnienie drugiego człowieka, nawet życzliwe spojrzenie jest wyrazem wdzięczności wobec Boga, który nieustannie obdarowuje nas Swą dobrocią.

Dziękujemy Ci, Panie, za każdy odruch życzliwości wobec ludzi, odruch, który Ty wlewasz w nasze serce. Dziękujemy Ci za każdą pomoc której doznajemy od ludzi, którzy tak chcą się odwdzięczyć za Twoją hojność.

 
Stacja V
Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi

Świat organizowany jedynie według ludzkiej, nawet najlepiej pojętej i przestrzeganej sprawiedliwości, byłby nieludzki. Potrzeba w naszym świecie bezinteresowności, wielkoduszności, wspaniałomyślności, Szymon nie chciał początkowo pomagać, „to nie była jego sprawa", „to nie do niego należało". Ale – jak podpowiada Tradycja – niewiele chwil potem otworzył swoje serce, zaczął współczuć, w sposób Boży przekroczył „sprawiedliwość wyrównywania rachunków".

Przepraszamy Cię, Panie Jezu, za wszelką naszą małoduszność, dziękujemy za każdą chwilę, kiedy poruszyłeś nasze serca do hojnego ofiarowania swego czasu, swych sił.
 

Stacja VI
Weronika ociera twarz Pana Jezusa

Pan Jezus przypomina nam teraz, że jest w każdym „maluczkim": ubogim, potrzebującym, poniżonym, strapionym. Uczynki miłosierne co do ciała i co do duszy podsuwają nam osoby, wobec których szczególnie jesteśmy zobowiązani do okazania serca. Weronika na drodze krzyżowej nie pyta, czemu Jezus znalazł się w tej sytuacji, niesie od razu taką pomoc, na jaką ją stać, daje wyraz swej wrażliwości.

Prosimy Cię, Panie Jezu, daj nam serca wrażliwe, wyzwól je z chęci oceniania, daj bezinteresowność w niesieniu pomocy.
 

Stacja VII
Drugi upadek Pana Jezusa

Nawet w upadku człowiek potrafi być napełniony pychą. Pychą jest taki niemądry rodzaj wstydu: „jak ja mogłem coś takiego zrobić" (w domyśle: „ja wspaniały, ja niezawodny"). Pychą jest również przekonanie, że samemu potrafimy wstać. Pan Jezus upadł i niejako czeka aż my – gdy upadniemy zauważymy Go obok siebie. Czeka, by nam pomóc wstać, by uczyć pokory wstawania dzięki mocy Bożej.

Dziękujemy Ci, Panie, że każdy upadający może liczyć na Twoje zrozumienie, na Twoją bliskość na Twoją pomoc...


Stacja VIII
Pan Jezus napomina kobiety jerozolimskie

On, w sytuacji nie do pozazdroszczenia, w sytuacji godnej współczucia nadal jest wzorem a nawet źródłem ludzkiej godności. Nie użala się, nie narzeka, nawet znajduje siłę, by pokazać sposób wyjścia z prawdziwie trudnej sytuacji. Bo nie to jest straszne, co zobaczyły w Nim niewiasty, prawdziwie straszne jest to właśnie, czego nie zauważyły. Przecież powodem każdego zła jest to, co jest wewnątrz człowieka: nieprawość, niesprawiedliwość, nieczystość....

Prosimy Cię, Panie wyzwól nas od nieczystych intencji, od oskarżania innych, ale też od pustego, nic nieznaczącego współczucia.


Stacja IX
Trzeci upadek Pana Jezusa

Jeśli chcemy, aby świat był „dla człowieka", aby świat był ludzki, możemy naśladować Pana Jezusa w Jego odniesieniu do ludzkich słabości. On nie ukrywa, że każdy grzech pociąga za sobą karę, ale natychmiast ukazuje, że sam gotów jest tę karę ponieść. W Triduum Paschalnym, do którego się przygotowujemy, Jezus Chrystus przekracza granicę śmierci zarówno fizycznej jak i duchowej, granice cierpienia i tego, które sam sobie człowiek zgotował i tego, które zadali inni.

Prosimy Cię, Panie, daj nam serce wielkoduszne, abyśmy umieli tworzyć cywilizację miłosierdzia, na wzór Twojego Miłosierdzia, które zawsze jest otwarte na człowieka ufającego Tobie.

Stacja X
Pan Jezus odarty z szat

Człowiek jest nagi, czyli bezbronny. Można w tej nagości dostrzec zarówno wspaniałość Bożego stworzenia, człowiek przecież jest najwspanialszym dziełem Stwórcy. Ale również nagość przypomina nam prawdę, że wielkość zachowujemy jedynie w łączności z Bogiem. Człowiek – nawet ogołocony z tego, co go zewnętrznie ochrania – jest silny, gdy uświadomi sobie własny brak i poprosi Boga o Jego przebaczenie, o Jego przyjaźń.

Prosimy Cię, Panie, daj nam pokorę potrzebną, aby się do Ciebie zwracać, daj nam poczucie godności, którą możemy czerpać z przyjaźni z Tobą, z powierzenia się Tobie.


Stacja XI
Pan Jezus przybity do krzyża

Pan Jezus bierze na siebie „przekleństwo" należne człowiekowi,

Aby w zamian obdarzyć go błogosławieństwem, które należy się Bogu. W spotkaniu z Bogiem otrzymujemy przeciwieństwo tego, co nam się należy. Sprawiedliwość Boża ma swoje źródło w łasce, nie w ludzkich wyobrażeniach, osądach i rozliczeniach. Nawrócić się do Chrystusa, to uwierzyć, że tylko orędzie Ewangelii przyniesie ratunek człowiekowi, przyniesie ratunek światu.

Dziękujemy, Panie Jezu, za Twoje Miłosierdzie, dziękujemy za Twoje Wcielenie, prosimy o prowadzenie po niesprawiedliwym świecie drogami Twojej sprawiedliwości.
 

Stacja XII
Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Jezus przyniósł na tę ziemię pełnię miłości, daru i zbawienia. Umierając dla tego, co przyziemne, co przemijające stajemy się coraz bardziej gotowi do tego, by nieść światu tę Prawdę, a jednocześnie własne serca napełniać radością Bożego zwyciężania. Udział w śmierci Jezusa jest warunkiem naszego życia wiecznego, a w tę tajemnicę Chrystusowej śmierci wchodzimy przez każdy z sakramentów świętych.

Prosimy Cię, Panie, o wdzięczność za chrzest, za pojednanie, za Najświętszy Sakrament ołtarza. Pomóż, by każdy dzień przeżywać w sakramentalnej łączności z Tobą.

 
Stacja XIII
Ciało Pana Jezusa złożone w ramionach Matki

Adam i Ewa zwiedzeni kłamstwem szatana zastąpili logikę ufności w Miłość logiką podejrzliwości i rywalizacji. Maryja, nawet, gdy wszystko wydawało się przegrane, nie straciła ufności wobec Boga, nie dała sobie wyrwać Miłości zaszczepionej przez Boga.

Pomóż, Panie zachować ufność we wszystkich chwilach naszego życia, nawet w chwilach, w których świat chce nam wmówić, że Bóg nas opuścił. Pomóż i innym dawać pewność, że Twoja Opatrzność zawsze czuwa.


Stacja XIV
Złożenie ciała Pana Jezusa do grobu

Niektórym się wydaje, że aby usunąć niesprawiedliwość w świecie, wystarczy usunąć zewnętrzne przyczyny niesprawiedliwości. Ci właśnie jeszcze nie zauważają, że źródłem, gwarantem i stróżem prawdziwej sprawiedliwości jest Bóg sam jeden, chcą osiągnąć sprawiedliwość bez pomocy i udziału Pana Boga.

Prośmy o nawrócenie serc zamkniętych na Boga, prośmy o powszechną pewność, że uznanie Boga żyjącego jest warunkiem lepszego świata. Bądźmy świadkami tej ufności.