Wielka Sobota

ks. Rafał Buchinger, 3.04.2010


Religia wyjścia
Tak naprawdę to ludzie nie wiedzą albo celowo nie chcą wiedzieć, po co Jezus, Bóg-Człowiek przyszedł na Ziemię i wśród nich przebywa. Po co umarł i zmartwychwstał. Wielkosobotnie czuwanie uwalnia chrześcijan od tej niewiedzy i rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Większość sądzi, iż przyszedł po to, by świat uwolnić od zła, zreformować, zamieniając doczesność w wieczność, zaprowadzając raj na Ziemi. Stąd wielu, podnieconych i zaślepionych żądzą oczyszczania świata ze zła, marnuje swoje i innych życie na jego tropienie i piętnowanie. Podejmuje działania sprzeczne z wolą Boga i tym samym przykłada ręki do panowanie zła w tym świecie. Inni, zwiedzeni przez owych fałszywych proroków, doświadczając zła, decydują się zrezygnować z wiary i zaprzeczać istnieniu Boga.

A przecież Ewangelia wyraźnie mówi, że Chrystus nie przyszedł po to, by świat zmieniać, lecz po to, by całą ludzkość z tego świata wyprowadzić. Wyprowadzić przez krzyż i przez zmartwychwstanie. Wprowadzić do chwały nieba. Wiecznej chwały w Królestwie, które nie jest z tego świata. Królestwie będącym czystą miłością i dobrem, sprawiedliwością i pokojem, bowiem jest nim sam Bóg.

Należy jednak pamiętać, że chociaż Bóg chce wszystkich wyprowadzić z tego świata i wprowadzić do innego, przyszłego, ale nie każdy zostanie uznany za godnego tego wyniesienia! I to nie z winy Boga, lecz z własnej winy! Uznani za godnych życia w przyszłym świecie będą wyłącznie ci, którzy bezwarunkowo zaufają Jezusowi za życia na Ziemi. I nie wycofają tego zaufania w żadnej chwili ani w momencie szczęścia, ani w godzinach nieszczęścia. Wytrwają w zaufaniu do Niego nawet wówczas, gdy będą doświadczać najboleśniejszego zła – własnej śmierci czy śmierci ukochanych osób.

Prośmy zatem Pana Boga, abyśmy na co dzień pamiętali o tym, że po to Jezus umarł i zmartwychwstał, aby nas wyprowadzić ze zła tego świata. Niezapominanie, że chrześcijaństwo jest religią wyjścia, uzdalnia do mądrego postępowania i odnoszenia się z miłością się do wszystkich.