Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

ks. Janusz Mastalski, 4.04.2010

Źródło nadziei

Jan Paweł II w czasie Audiencji generalnej w Oktawie Wielkanocy 2004 roku mówił: „Chrystus zwycięża zło i śmierć! To radosne orędzie rozbrzmiewa w tych dniach w sercu Kościoła. Zwyciężywszy śmierć, Chrystus obdarza nieskończonym życiem tych, którzy Go przyjmują i wierzą w Niego. Jego śmierć i zmartwychwstanie stanowią zatem fundament wiary Kościoła".

Przychodzimy wraz ze wszystkimi wierzącymi, aby zanurzyć się w najważniejszej tajemnicy miłości i nadziei. Pan zmartwychwstał i dał nam nową perspektywę, która ustawia całe życie. Znany wszystkim Michał Anioł Buonarrotti (1475-1564), wszechstronny twórca epoki odrodzenia, wśród wielu dokonań namalował również freski w Kaplicy Sykstyńskiej, przedstawiające Sąd Ostateczny. Gdy ukończył monumentalne dzieło, zwierzył się znajomej hrabinie: – Jestem już stary i mam nadzieję, że Bóg wkrótce powoła mnie do siebie. – Mistrzu, jest pan zmęczony życiem? – Nie, wprost przeciwnie, jestem głodny życia. Jak więc widać, wiara w zmartwychwstanie daje człowiekowi zupełnie inne patrzenie na swoje życie i śmierć. Chrystus Zmartwychwstały daje człowiekowi nadzieję i wiarę w siły, a także w lepsze życie. Dobrą ilustracją owej prawdy jest dialog konwertyty z niewierzącym w Boga przyjacielem. – Przyjąłeś chrześcijaństwo? Wierzysz w Chrystusa? – Tak. – Możesz więc o Nim udzielić informacji. W jakim kraju się urodził? – Nie wiem. – Ile miał lat jak umarł? – Nie wiem. – Jak dużo wygłosił kazań? – Tego też nie wiem. – Bardzo mało wiesz jak na kogoś, kto uważa się za nawróconego. – Masz zupełną rację. Wstydzę się, że tak mało o Nim wiem. Ale jedno wiem na pewno: jeszcze przed trzema laty byłem pijakiem, miałem długi, moja rodzina się rozpadała, żona i dzieci każdego wieczoru drżeli ze strachu przed moim powrotem do domu. Po nawróceniu skończyłem z alkoholem. Nie mamy już długów. Jesteśmy szczęśliwą rodziną. Dzieci i żona czekają niecierpliwie na mój powrót każdego dnia. To wszystko uczynił dla mnie Chrystus. Tyle wiem o Nim.

Jakże więc dziś – nie wchodząc w szczegóły, jak było z tym Zmartwychwstaniem – nie pochylić nad jego skutkami i dziękować Bogu za nowe życie. Wolter (1694–1778), filozof niechętny chrześcijaństwu, na pytanie: „Czym jest Zmartwychwstanie?" udzielił odpowiedzi, której nikt się po nim nie spodziewał. – Jak to możliwe, mistrzu – zagadnęła go znajoma dama – że są ludzie, którzy wierzą w Zmartwychwstanie? Wolter ostro zareagował. Dlaczego? Być może zdenerwował go fakt, że dama czekała na skwapliwe potwierdzenie swojego sądu o rzekomej głupocie chrześcijan. – Madame, Zmartwychwstanie jest najprostszą sprawą na świecie. Ten, który stworzył człowieka, może go po raz drugi powołać do życia!

Tak więc dzisiejszy poranek wielkanocny jest zapowiedzią zmartwychwstania nas wszystkich. Można jednak już teraz przeżyć przedsmak przyszłych rzeczy. Otóż, uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego powinna przepełnić każdego radością i nadzieją. Nikt dzisiejszego poranka nie powinien być smutny, załamany brakiem perspektyw. Chrystus Zmartwychwstały przychodzi do każdego i mówi: nie bójcie się. Słowa te skierowane są:
– do złożonych chorobą, którzy cierpią zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jezus przychodzi z orędziem pocieszenia i perspektywy życia wiecznego;
– do zagubionych, będących na zakręcie życia, bowiem Pan Zmartwychwstały jest dla nich drogą;
–  do grzeszników, nieumiejących sobie poradzić ze sobą, ponieważ Chrystus niesie prawdę o Miłosierdziu;
–  do ludzi sukcesu, którzy przeżywają wspaniałe chwile, aby im powiedzieć: Ja jestem w tych sukcesach.

Wielkanoc powinna rozpocząć w naszym życiu okres wdzięczności za obecność Jezusa Zmartwychwstałego w sakramentach. Trzeba docenić zarówno sakrament Eucharystii, jak i pokuty. Musi to być czas ponownego wejścia w tajemnicę sakramentu małżeństwa – odkrycie w sposób szczególny łaski sakramentalnej. Nie można tej szansy zaprzepaścić.

Oby pamiątka obchodzona w dzisiejszym dniu została potwierdzona nową jakością naszego życia. Ma to być lepsza jakość. Musimy nabrać sił do trafniejszych wyborów, głębszej religijności, a także pełniejszej miłości bliźnich. Warto zatem pielęgnować w swoim sercu dzisiejszą radość, która pomoże w pracy nad sobą.

Za Janem Pawłem II powtarzajmy słowa nadziei: „Niech Maryja, radosny świadek Zmartwychwstania, pomaga wszystkim «postępować w nowym życiu» i uświadomi każdemu z nas, że «dawny nasz człowiek został współukrzyżowany» z Chrys-tusem i dlatego powinniśmy uznać, że jesteśmy ludźmi nowymi, i jak ludzie nowi postępować «żyjąc dla Boga w Chrystusie Jezusie» (por. Rz 6, 4-11). Amen. Alleluja!" (Wigilia Paschalna 2003).