2 maja. Mierzyć wysoko

ks. Rafał Buchinger, 29.04.2010

 

Nawet najbardziej genialni ludzie nie potrafią stworzyć prawdziwej miłości. Nikt też nie jest w stanie jej kupić, bo nie sprzedaje się jej ani na ulicach, ani w ekskluzywnych galeriach handlowych. Nie można jej wziąć na kredyt, nawet hipoteczny, w żadnym banku. Nie da się jej
uz­godnić przy okrągłym stole lub wzorem polityków, kreśląc dla niej „mapy drogowe”. I dialog w kręgu rodzinnym niewiele pomoże. Miłości nie wyuczy się, studiując z pasją na­wet na kościelnych uniwersytetach. Nie wyjednuje jej śmiech, a tym bardziej łzy. Nie przynosi jej wiernopoddańcze oddanie. Wołanie o miłość, jak i milczenie o niej, również pozostaną bez odpowiedzi. Człowiek sam z siebie nie jest zdolny do miłości.

Czy zatem został skazany na wieczny jej brak? Przecież Bóg powiedział: „Będziesz miłował (…), a będziesz żył” (por. Mk 10,27). Jak zatem spełnić przykazanie Boga? Miłować i być miłowanym!

Ojciec z nieba, Bóg, który jest miłością, kocha wszystko, co stworzył. Nade wszystko kocha ludzkość i każdego bez wyjątku człowieka. Kocha konkretnie i namacalnie, nie­zmiennie i zawsze. Niezależnie od okoliczności i osobistej sytuacji człowieka. „On sprawia, że słońce jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,45).

On zanurzył i skąpał świat i ludzkość w miłości. Miłość otacza ludzkość podobnie jak ocean ogarnia i żywi swym bogactwem ryby. To, czy człowiek będzie żył, pożytkując dar boskiej miłości, czy też go zmarnuje, zależy od decyzji człowieka, a nie Boga.

Maryja z Nazaretu w lot pojęła tajemnicę miłości. Dla­tego nie zwraca się po nią do ludzi. Ona po miłość zwraca się wprost do Boga. Poświadcza to sam Bóg mówiący przez anioła: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1,28). Ona jest zanurzona w darze miłości. Miłość Ją otacza, wypełnia i żywi. Maryja dzięki osobistej pokorze jest tego świadoma, bo mówi: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49). Prawdziwie wielką rzeczą jest być kochanym, by móc kochać. Pokora pomaga pojąć, że miłość jest darem od Boga. Prośmy zatem pokornie: Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.