- Strona główna
- Kazania i homilie
- 15. niedziela zwykła
15. niedziela zwykła
ks. Janusz Mastalski, 10.07.2010 Zadanie ewangelizacji
W książce pt. Kiedy
Jezus przychodzi w glanach ukazana jest prawda, iż ewangelizacja potrzebna
jest także w naszej ojczyźnie. Nie trzeba wyjeżdżać na misję, aby
ewangelizować. Oto fragment tej książki: Sceneria jak z Mad Maxa. Upał.
Żółta chmura kurzu. Trudno oddychać. Brakuje wody, dlatego nie wyrzucamy
plastikowych butelek. Napełnione wodą jadą na pole namiotowe. Idąc wśród
kolorowych namiotów, spotyka się dzieci, nastolatki, studentów i starszych.
Część młodszych uciekła z domu lub właśnie „jest" u kolegi w Przemyślu.
Chodzą półnadzy, nadzy, poprzebierani, wymalowani, w maskach i wymyślnie
postawionych, ufarbowanych włosach. Ci, którzy budzą strach, często okazują się
normalni. Ponad 800 młodych ludzi wraz z księżmi, klerykami, zakonnicami
podjęło trud ewangelizacji 250-tysięcznej rzeszy przybyłej na Przystanek
Woodstock. Swoją inicjatywę nazwali Przystanek Jezus. Mimo to nie byli konkurencją.
„Rozkład jazdy" na przystanku był taki: codzienna Eucharystia, całodobowa
adoracja, modlitwa wstawiennicza za uczestników Przystanku Woodstock, warsztaty
ewangelizacyjne, konferencje, ewangelizacja na polu namiotowym, w mieście, przy
kościołach, koncerty, zabawa, jedzenie i spanie w ograniczonym zakresie.
Można więc
powiedzieć, że tego typu akcje to odpowiedź na wezwanie Jezusa z dzisiejszej
ewangelii, który zaczął Apostołów rozsyłać (Mk 6, 7). Okazuje się, że
Przystanek Jezus jest niejako powtórzeniem tych wszystkich przestróg zawartych
w dzisiejszej perykopie ewangelicznej. Jednak poniższe świadectwa pokazują, iż
wiele jest domów, które przyjmują uczniów Chrystusa.
W rozmowach z
uczestnikami Przystanku Woodstock wychodzi problem rodziny, a raczej jej braku. – Takie osoby są w całej Polsce. Zjechali się tu i dlatego wygląda to tak
przerażająco. Tam, gdzie żyją, zlewają się z otoczeniem, stanowią mniejszość –
mówi Biskup. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie rozwiążemy wszystkich
problemów. Ci ludzie wrócą do swoich domów, a tam nie zawsze wiadomo, co dalej.
My w nich często poruszamy coś bolesnego i fizycznie odchodzimy. Jedyne,
co pozostaje, to modlitwa i pamięć o nich. Przystanek Jezus jest szczególnym
skrzyżowaniem ludzkich dróg, bolesnych losów, wymianą doświadczeń – tych
niełatwych, nie zawsze z jasnym zakończeniem.
– Rozmawiałem
z chłopakiem, który pracuje tylko na noce – dodaje ks. Roman. Po pracy ma siłę
tylko się położyć. Budzi się, by pójść na piwo albo dać sobie w żyłę. Zamknięty
krąg. Inni się cieszą, bawią, mają siłę w ciągu dnia, a on jest ścięty
z nóg. Ucieczką jest bycie na rauszu. Ten chłopak nie ma siły, by z tego
wyjść. Chciałby, ale nie może. – Pod sceną spotkaliśmy mężczyznę – opowiada
Iwona. – Zadawał prowokacyjne pytania. Okazało się, że właśnie jest po
rozwodzie. Rozmawiamy, a on w pewnym momencie odchodzi. Chyba doszło do niego,
że pora się zmienić. Może jesteśmy tu, by ruszać sumienia? – Tak, jesteśmy tu,
by coś tknąć, sprawić, by przez moment coś zabłysło w duszy. Nie wszystko
przecież staje się nagle – podsumowuje Biskup. I to już koniec. Zostało jednak
coś, wspomnienia, radość i podziw dla ludzi, którzy odważyli się być świadkami
Chrystusa w co najmniej trudnych okolicznościach. Zostali jeszcze ci, którym
odmienili myślenie, serca, życie.
Aby jednak
możliwa była taka ewangelizacja, jej głosiciele powinni kierować się pewnymi
zasadami. Spróbujmy więc sformułować „dekalog ewangelizatora":
1. Ewangelizujący musi wierzyć głęboko w to, co
głosi. Najlepszym potwierdzeniem takiej wiary jest świadectwo życia.
2. Aby ewangelizacja mogła być skuteczna,
potrzebna jest odwaga i sugestywność w przekazywaniu Dobrej Nowiny.
3. Ewangelizujący powinien poprzestać „na małym",
a zatem powinien być ubogi.
4. Modlitwa za osoby ewangelizowane jest fundamentem
skuteczności ewangelizacji.
5. Ewangelizacja powinna być prowadzona z
poszanowaniem wolności drugiego człowieka. Nie można nikogo zmuszać do
przyjęcia prawd wiary.
6. Ewangelizujący powinien sam w swoim życiu
pomnażać łaski oraz dary, które otrzymał od Pana.
7. Ewangelizacja powinna być przeniknięta posługą
i ofiarą, bowiem wpisuje się w ten sposób w uczestnictwo w zbawczym dziele
Chrystusa.
8. Ewangelizator bierze odpowiedzialność za
jakość spotkań z tymi, do których jest posłany.
9. Ewangelizacja to długotrwały proces, stąd też
każdy niosący Dobrą Nowinę powinien uzbroić się w cierpliwość.
10. Ewangelizacja jest
zadaniem każdego człowieka ochrzczonego.
W czasie z
jednej z Mszy Świętych podczas trwania Przystanku Jezus uczestnicy usłyszeli
następujące słowa: „Co się stało, kiedy przyszedł Jezus? Bóg stał się
dotykalny, namacalny. (...) Chorzy stawali się zdrowi. Jak to jest, kiedy można
uchwycić Jezusa? Trzeba mieć oczy i serce otwarte, bo w życiu każdego człowieka
są takie momenty, kiedy możemy «uchwycić» Jezusa. Przychodzi odpowiedni czas i
nie możemy go przegapić, zmarnować. – Próbujcie złapać Boga! Jeżeli ktoś tego
nie zrobi, to nic nie wie o Jezusie! (...) Jesteśmy tu po to, aby to się stało.
Po to gromadzimy się na tej Eucharystii. A potem można pójść i śpiewać, i mówić
ludziom o Jezusie, bo już będziemy wiedzieli, kim jest Bóg". Uczyńmy to samo!