„Umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1).
Tymi
słowami św. Jan Ewangelista zaczyna opis ostatniej wieczerzy. Chciał
zaznaczyć, że Eucharystia jest szczytem miłości Pana Jezusa ku ludziom.
„Do końca ich umiłował”, czyli miłość swoją wyprowadził na szczyty
wielkiej miłości, do końca swojego życia ziemskiego. Ale także można te
słowa rozumieć w ten sposób, że miłość Jezusa ku ludziom jest tak
wielka, że prowadzi Go na śmierć krzyżową. Któż może pojąć miłość Boga
ku ludziom! „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego
dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”
(J 3,16). Całe życie Pana Jezusa to praktykowanie miłości ku ludziom.
„Przeszedł, dobrze czyniąc”. Gdy zaś zbliżał się kres Jego ziemskiego
życia, miłość do ludzi obmyśliła sposób przebywania wśród nich mimo
odejścia do nieba. Oto w czasie wieczerzy Bóg-człowiek wszechmocą swoją
przemienia chleb i wino w swoje Ciało i Krew. Dzieje się cud Bożej
miłości. Żaden umysł ludzki nie mógł wymyślić takiego sposobu
przebywania wśród ludzi. Miłość bowiem ludzka jest zawsze ograniczona,
zmienna, przemijająca, krótkotrwała. Jezus Chrystus mocą Bożą sprawił
to, że
Pełna treść materiałów dostępna dla zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub utwórz konto, aby uzyskać pełny dostęp do homilli, nabożeństw, modlitw i innych materiałów liturgicznych.
Skorzystaj teraz z bezpłatnego okresu próbnego.