Trzy kroki ku homilii, ks. Marek Gilski

Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie (Syr 3, 14).

1. Komentarz naukowy

Teksty biblijne zawierają wiele fragmentów dotyczących wychowania w rodzinie. Jednym z nich jest obszerny fragment z Księgi Syracha, która wchodzi w skład Starego Testamentu i która została napisana jako jedna z ostatnich ksiąg w tradycji mądrościowej. Tradycja ta zawiera nauczanie ludzi zwanych mędrcami, które dotyczy ważnych zagadnień życiowych, w tym również problematyki wychowawczej. Wyrazem tego jest tekst Syr 3, 1-16, dotyczący obowiązków dzieci względem rodziców. Syrach, jako ostatni z mędrców piszących w języku hebrajskim, podsumowuje wcześniejsze tradycje i przez to tworzy syntezę wszystkich tam zawartych myśli, podejmujących tę tematykę.

Stary Testament na pierwszym miejscu w rodzinie stawia ojca. Jest on oparciem „domu” i zazwyczaj stoi na czele rodziny. Żona uznaje w nim „głowę” (Rdz 20, 3) i równocześnie pana (Rdz 18, 12). Znaczna część władzy rodzinnej spoczywała w rękach ojca, sprawującego prawną opiekę nad dziećmi i żoną. Mimo to jego władza nie była absolutna. Do czasu centralizacji kultu, ojciec rodziny sprawował także funkcje kapłańskie. Jedną z najważniejszych funkcji ojca jako kapłana było składanie ofiar w miejscowym sanktuarium lub też w centralnym miejscu kultu. Ponadto miał prawo samodzielnego ustanawiania określonego kultu i wyznaczania do jego wypełniania własnych kapłanów. To właśnie ojciec, jako „głowa” rodziny, zabijał baranka w czasie świąt Paschy i spożywał go w gronie rodziny. Misja ojca względem rodziny miała charakter kapłański. Był on w niej reprezentantem samego Boga. Ojciec spełniał funkcję kierującą we wszystkich dziedzinach życia rodzinnego.

W ujęciu pionowym ojciec zapoczątkowuje pewne pokolenie i jest pierwszym ogniwem w łańcuchu poszczególnych generacji. Dając życie, przedłuża w ten sposób samego siebie. Chwałą dla ojca było zrodzenie i posiadanie dużej liczby dzieci. Natomiast brak potomstwa w przypadku ojca, który umierał nie zrodziwszy syna, było uważane za karę Bożą. Do ojca należało w głównej mierze wychowywanie swoich dzieci, synów i córek. Decydował o losie swoich dzieci, zezwalał na zawieranie związków małżeńskich. Dokonywał obrzezania.

W analizowanej sentencji Syr 3, 14 postawę syna wobec ojca tekst grecki określa terminem eleemosyne, który jest tłumaczony jako miłosierdzie. Wyraz ten oznacza miłość wyrażoną poprzez okazywane współczucie, litość. W hebrajskim tekście sentencji Syr 3, 14 występuje wyraz sedaqah, na określenie postawy syna wobec ojca. Wyraz ten oznacza sprawiedliwość, w tym przypadku okazywaną ojcu, która nie tylko nie będzie zapomniana, ale usunie grzech i zajmie jego miejsce.

Syrach rozumie sprawiedliwość jako stan wewnętrznego życia moralnego, wyznaczony właściwym ustosunkowaniem się syna do ojca. Wykorzystując myśl Ksiąg Mądrościowych, które zawierają wzbogacone pojęcie sprawiedliwości rozumianej nie tylko jako element regulujący stosunki pomiędzy ludźmi, ale także jako mądrość wprowadzaną w życie. Widoczne to jest w takich cnotach, jak umiar czy roztropność. Sprawiedliwość z czasem staje się synonimem miłosierdzia. Syrach podkreśla religijne znaczenie sprawiedliwości, przyznając jej moc usuwania grzechów. Okazywanie miłosierdzia ojcu jest równoczesnym czynieniem pokuty za grzechy.

Syrach ukazuje ideę pokuty jako prawidłowe odniesienie do bliźniego, polegające na zaniechaniu nienawiści i nieszukaniu zemsty (Syr 27, 30). Ważne jest tu przebaczenie i odpuszczenie win swoim bliźnim (Syr 28, 1-2). Jest to konieczne, aby samemu uzyskać odpuszczenie swych grzechów przez Boga. Dlatego właśnie miłosierdzie okazywane swojemu ojcu jest jedną z takich form pokutnych, przyczyniającą się do odpuszczenia grzechów (J. Kułaczkowski, Skutki miłosierdzia okazywanego ojcu wobec syna w ujęciu Syr 3, 14-15, Rocznik Telogii Katolickiej, 7(2008), s. 98–109).

2. Mistrzowie teologii i życia duchowego

„Jeśli pragniemy otrzymać miłosierny osąd w godzinę śmierci, to już teraz musimy być miłosierni wobec innych. Podobnie jak chmury uwalniają jedynie tę wilgoć, którą zgromadziły z ziemi, tak i niebo może obdarzyć nas tylko tym miłosierdziem, które zgromadziliśmy sobie w niebie” (F. J. Sheen, Krzyż i błogosławieństwa [w]: Łzy Jezusa. Antologia, wybór i orac. A. Smith, Częstochowa 2020, s. 91).

3. Z życia wzięte

W sztuce teatralnej Grace i Gloria, elegancka bizneswoman o imieniu Gloria mówi do Grace, skromnej właścicielki podupadłej farmy na amerykańskiej prowincji: Starałam się wierzyć w siebie. A Grace jej odpowiada: A ja myślałam, że trzeba wierzyć w coś większego. Naturalnie, wiara w siebie jest bardzo potrzebna, ale nie wolno zapominać o sile, która nami steruje. Nic się nie dzieje bez woli Bożej. (...) Grace mówi, że nie jest sama, bo jest z nią Bóg, opatrzność, która nad nią czuwa. Ja też w to wierzę. Żeby być szczęśliwym, wystarczy żyć zgodnie z dekalogiem. Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną, to pierwsze przykazanie. Ja miałam. Tym cudzym bogiem stał się alkohol. Był najważniejszy. Jak byłam smutna, piłam, jak byłam wesoła, piłam. Wszystko sprowadzało się do flaszki. Człowiek, kiedy jest niepewny siebie, kombinuje. Boi się być sam. Rzuca się w wir pracy, uwiesza się na drugim człowieku albo wpada w jakiś nałóg. Trzeba wierzyć. Wiara wzmacnia. Jak piłam, poszukiwałam klakierów, ciągle chodziłam do baru. Teraz siadam sobie w fotelu, biorę herbatę i więcej mi nie trzeba. Po prostu jestem” (D. Sianożęcka, Tamar, Kraków 2015, s. 104–105).